
W środę 13 maja wieczorem politycy PiS spotykają się na wyjazdowym posiedzeniu klubu. Najważniejszym zagadnieniem tego dnia ma być rozliczenie dotychczasowego przebiegu kampanii kandydata partii na premiera – Przemysława Czarnka. Druga kluczowa kwestia to finansowe problemy PiS.
Rośnie napięcie w PiS. „Tusk może otwierać szampana”
Spotkanie będzie przebiegać w napiętej atmosferze, ponieważ od wielu tygodni nie udało się zażegnać wewnętrznych konfliktów. W rozmowach z Onetem politycy tego ugrupowania przyznawali, że atmosfera jest wyjątkowo gęsta. – To się musi rozpaść. Tusk może otwierać szampana – oceniał jeden z nich.
Do wzrostu napięć w partii miało ostatnio dojść m.in. za sprawą Łukasza Schreibera. Bliski współpracownik Mateusza Morawieckiego miał skrytykować polityczną działalność Przemysława Czarnka z ostatnich tygodni. – Łukasz Schreiber zaatakował kampanię Czarnka i zapowiedział, że będzie pisał sanację tego programu – przekazał członek sztabu byłego szefa MEN.
Jak twierdzą źródła Onetu, propozycje Schreibera spotkały się z chłodnym przyjęciem. Odbierano je nawet z pewnym rozbawieniem, ponieważ polityk ten uwikłany był ostatnio w kilka głośnych medialnie sytuacji. – Kto jak kto, ale Łukasz Schreiber, który zgłasza się na spin doktora, żeby poprawić wizerunek kampanii, to już jakieś kuriozum – oceniał informator portalu.
Dwaj doradcy Czarnka działają na jego szkodę?
Schreiber i Janusz Cieszyński to dwaj politycy z bliskiego otoczenia Mateusza Morawieckiego, którzy oddelegowani zostali do pomocy w sztabie Czarnka. Poza nimi, kandydatowi na premiera doradzają jeszcze Tobiasz Bocheński, Patryk Jaki, Jacek Sasin, Piotr Milowański, Rafał Bochenek i Mateusz Kurzajewski, a także Sławomir Cenckiewicz oraz byli sztabowcy Karola Nawrockiego – posłowie Andrzej Śliwka i Jan Kanthak.
Rozmówcy Onetu oceniają, że wysłannicy Morawieckiego nie są jednak szczerze zaangażowani we wspieranie kandydata PiS. – Schreiber i Cieszyński poszli do sztabu Czarnka trochę na przeszpiegi, trochę, żeby rozwalać pracę reszty, której zależy na tym, by kampania szła dobrze. Na razie widać, że Schreiber rozbraja sam sztab, racząc żartować – mówił jeden z informatorów.













