
Amerykańsko-irańskie rozmowy w Dosze zapowiadał w poniedziałek prezydent USA Donald Trump. Strona irańska zaprzeczała, ale potwierdziła wysłanie delegacji ekspertów, która ma dotrzeć do Dohy jeszcze w tym tygodniu.
Rzecznik MSZ Iranu Esmail Baghei przekazał we wtorek, że rozmowy przedstawicieli Teheranu z katarskimi mediatorami o uwolnieniu zamrożonych funduszy być może odbędą się w środę. W negocjacjach, które mają zakończyć rozpoczętą 28 lutego wojnę USA z Iranem, pośredniczą Katar i Pakistan.
Waszyngton i Teheran podpisały 17 czerwca wstępne porozumienie, które przewiduje, że w ciągu 60 dni dojdzie do zawarcia ostatecznej umowy.
Niemal dwa tygodnie po podpisaniu ramowego memorandum osiągnięto niewielkie postępy na drodze do trwałego porozumienia – skomentowała we wtorek stacja CNN.
USA i Iran oskarżają się o łamanie uzgodnień porozumienia pokojowego
W ostatnich dniach napięcie między państwami ponownie wzrosło. Amerykańskie wojsko tłumaczyło, że zaatakowało cele w Iranie w odpowiedzi na „irańską agresję wobec żeglugi handlowej”.
USA przekazały, że Iran zaatakował singapurski statek handlowy, przepływający przez cieśninę Ormuz. Z doniesień portalu Axios wynika, że najnowsza seria ataków to skutek odmiennego rozumienia zapisów dotyczących cieśniny Ormuz, które znalazły się we wstępnym porozumieniu.
Obie strony oskarżają się wzajemnie o łamanie wstępnych uzgodnień, które miały być warunkami dalszych negocjacji. Spornymi kwestiami pozostają m.in. ruch przez Ormuz, rozejm w Libanie, w którym Izrael walczy z proirańskim Hezbollahem, i uwolnienie zamrożonych głównie z powodu amerykańskich sankcji irańskich aktywów.
Źródło: PAP












