Zabójstwo Henry’ego Nowaka. Policjanci podejrzewani o „rażące naruszenie”

Do zdarzenia doszło 3 grudnia 2025 roku. 18-letni Brytyjczyk polskiego pochodzenia, Henry Nowak, został wówczas zaatakowany ostrym narzędziem w Southampton (Wielka Brytania) przez 23-letniego Vickruma Digwę. Funkcjonariusze skuli jednak rannego 18-latka, ponieważ sprawca okłamał ich, że to Brytyjczyk był w tej sytuacji agresorem. 

Zobacz wideo Brutalnie zaatakował spacerującą kobietę w sercu stolicy. Zareagował śródmiejski policjant idący na służbę

Zabójstwo Henry’ego Nowaka. Policjanci podejrzewani o rażące naruszenie

Niezależny Urząd ds. Postępowania Policji (IOPC) prowadzi dochodzenie w sprawie interwencji mundurowych. W środę 1 lipca organ wydał komunikat, w którym poinformował, że „weszło ono w nową fazę”.

Funkcjonariusze policji Hampshire and Isle of Wight Constabulary (HIOWC) zostali bowiem poinformowani przez wspomniany organ, że są podejrzewani o „rażące” naruszenie obowiązków. „Zgromadzony materiał dowodowy wskazuje, że obaj funkcjonariusze – którzy jako pierwsi przybyli na miejsce zdarzenia późnym wieczorem 3 grudnia 2025 r. – mogli naruszyć standardy etyki zawodowej” – napisał IOPC.

Potencjalne błędy policjantów

IOPC wskazał, że Henry Nowak potrzebował natychmiastowej pomocy medycznej oraz zeznał, że został dźgnięty nożem i nie mógł oddychać. Funkcjonariusze, zamiast udzielić mu natychmiastowej pomocy, założyli mu kajdanki, co może zostać zakwalifikowane jako zaniedbanie. 

„Istnieją również przesłanki wskazujące, że jeden z funkcjonariuszy mógł naruszyć standard dotyczący właściwego korzystania z uprawnień oraz okazywania szacunku i uprzejmości, ponieważ najwyraźniej zbagatelizował słowa Henry’ego, że został ugodzony nożem” – napisał IOPC.

Organ nadzorczy sprawdza wewnętrzną komunikację w policji, a także, czy na decyzje funkcjonariuszy miały wpływ rasa, religia lub występujące w tym czasie napięcia społeczne. Digwa jest bowiem brytyjskim sikhem (jego ojciec urodził się w Wielkiej Brytanii, a matka w Indiach), a kilka miesięcy wcześniej w kraju wybuchły protesty antyimigracyjne i kontrmanifestacje antyrasistowskie. Na tle tych wydarzeń mundurowi mogli pochopnie uwierzyć Digwie, że to on był ofiarą. 23-latek powiedział policjantom, że Nowak kierował wobec niego rasistowskie obelgi i zrzucił mu z głowy turban.

Digwa w czasie procesu przekonywał, że ranił Nowaka w samoobronie, gdy ten zaatakował go na tle rasistowskim i groził mu śmiercią. Sąd odrzucił tę argumentację i skazał sikha na karę dożywotniego pozbawienia wolności.

To nie jest postępowanie dyscyplinarne

Doręczenie zawiadomień o wszczęciu postępowania w związku z podejrzeniem  rażącego naruszenia obowiązków nie oznacza jeszcze wszczęcia postępowania dyscyplinarnego. „Po zakończeniu dochodzenia zdecydujemy, czy którykolwiek z funkcjonariuszy powinien zostać objęty postępowaniem dyscyplinarnym” – napisał IOPC.

Udział