Zabójstwo Mai z Mławy. Koniec obserwacji psychiatrycznej Bartosza G. Opinia trafi do prokuratury

Według ustaleń Radia ZET Bartosz G. w połowie marca trafił na obserwację psychiatryczną do Mazowieckiego Specjalistycznego Centrum Zdrowia im. prof. Jana Mazurkiewicza w Pruszkowie (dawniej Szpital Tworkowski). Wnioskowała o to Prokuratura Okręgowa w Płocku, na co ostatecznie zgodził się sąd. Jak wskazali dziennikarze, biegli mogliby domagać się przedłużenia pobytu mężczyzny, a wtedy Bartosz G. spędziłby pod opieką lekarzy jeszcze maksymalnie cztery tygodnie. Tymczasem biegli psychiatrzy ocenili, że jego dalsza obserwacja nie jest potrzebna – ustaliło Radio ZET.

Koniec obserwacji psychiatrycznej Bartosza G.

Podejrzany o zabójstwo Mai z Mławy był w szpitalu jeszcze w czwartek 9 kwietnia. W ubiegłym tygodniu Bartosz G. miał zostać przetransportowany na oddział dla tymczasowo aresztowanych w Zakładzie Karnym w Płocku. „Szpital ani zakład karny nie chciały nam jednak potwierdzić, czy Bartosz G. obecnie znajduje się na ich terenie” – napisało Radio ZET.

Opinia psychiatryczna Bartosza G., którą sporządzili biegli, trafi teraz do prokuratury. Jeżeli stwierdzono w niej, że Bartosz G. był niepoczytalny w chwili popełnienia zbrodni, postępowanie może zostać umorzone, a podejrzany trafi wtedy do szpitala psychiatrycznego. W przeciwnym razie mężczyzna odpowie karnie za zabójstwo 16-latki. 

Zabójstwo Mai z Mławy

16-letnia Maja z Mławy (woj. mazowieckie) zaginęła 23 kwietnia 2025 roku, czyli w dniu spotkania z 17-letnim Bartoszem G. Nie wróciła ona jednak do domu, co zaniepokoiło jej matkę, która zgłosiła zaginięcie policjantom. Funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania, które zakończyły się 1 maja. „Policyjny pies do wyszukiwania zapachu zwłok ludzkich wskazał miejsce, w którym znajdowały się zwłoki 16-latki. Ciało nastolatki było ukryte w bardzo trudno dostępnym miejscu, w zaroślach przy torach kolejowych” – poinformowała wówczas rzeczniczka KWP zs. w Radomiu podinsp. Katarzyna Kucharska. Jak zaznaczyła policjantka, wszystko wskazywało, że Maja została zamordowana.

Czytaj także: „Mamo, oni tu są”. 11-latek z PTSD musi chodzić do szkoły ze swoimi oprawcami. Pisze Karolina Kijek na Wyborcza.pl

Bartosz G. po zdarzeniu wyjechał na wycieczkę do Grecji wraz z uczniami ze swojej szkoły. Funkcjonariusze nawiązali współpracę z tamtejszymi służbami, dzięki czemu nastolatek został zatrzymany w pokoju hotelowym. Jak zaznaczono, podejrzewany zachowywał się wtedy spokojnie. „Pomimo młodego wieku 17-latkowi grozi zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem” – poinformowała podinsp. Katarzyna Kucharska.

Udział