Zabójstwo w Raciążu. Onet: Rozczłonkował ciała swoich dziadków. Wcześniej jego ojciec zabił matkę

„Gazeta Wyborcza” ustaliła, że do zdarzenia doszło w środę 18 lutego w Raciążu (pow. płoński, woj. mazowieckie). Około godziny 22:40 do Centrum Powiadamiania Ratunkowego (112) dodzwonił się 29-letni mężczyzna, który poinformował, że zabił dwie osoby, a następnie podał adres domu. Kiedy na miejscu zjawili się policjanci, odkryli ciała 72-letniej kobiety i 86-letniego mężczyzny. Niewykluczone, że byli oni jego dziadkami.

Zabójstwo w Raciążu. Policja zatrzymała mężczyznę

Mundurowi ustalili, że 29-latek był trzeźwy. Mężczyzna został zatrzymany i przetransportowany do Komendy Powiatowej Policji w Płońsku. Śledztwo jest na początkowym etapie, a prokuratura ma 48 godzin od momentu zatrzymania na dalsze czynności, w związku z czym podejrzewanemu nie przedstawiono jeszcze zarzutów. Wiadomo jednak, że może on zostać przesłuchany w czwartek lub piątek w Prokuraturze Rejonowej w Płońsku. 


Zobacz wideo

Amok czy manifestacja siły? Dlaczego Kajetan Poznański zaatakował biegłą i policjanta?

Według nieoficjalnych doniesień Onetu 29-letni Aleksander G. prawdopodobnie zadał swoim dziadkom liczne rany cięte, a później rozczłonkował ich ciała i umieścił je w różnych miejscach domu. Część miała znaleźć się w piwnicy. Podejrzewany mógł wykorzystać do tego siekierę i maczetę lub tasak.

Trudna przeszłość rodziny

Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Płocku prok. Bartosz Maliszewski w rozmowie z „Wyborczą” potwierdził informację podaną przez TVN24, zgodnie z którą ojciec 29-latka odbywa karę 25 lat pozbawienia wolności za brutalne morderstwo. W 2019 roku miał on bowiem zatrzymać samochód swojej 42-letniej żony, wybić szybę toporem, uderzyć ją w głowę, a następnie podpalić ciało. Powodem miała być zazdrość. Według ustaleń Onetu Aleksander G. miał później traumę i leczył się psychiatrycznie. 

O zdarzeniu pisaliśmy w artykule „Zadzwonił na 112 i powiedział, że zabił. W domu znaleziono dwa ciała”.

Udział