
W skrócie
-
Wszczęto śledztwo w sprawie usiłowania zabójstwa czterech polskich żołnierzy 29 marca w Bint Jubayl w Libanie, w wyniku którego jeden żołnierz został ranny.
-
Na trasie konwoju polskich żołnierzy umieszczono ładunek wybuchowy, który eksplodował podczas ich przejazdu; trwa gromadzenie dokumentacji i przesłuchania świadków.
-
Ranny żołnierz z urazem twarzoczaszki i głowy otrzymał specjalistyczną pomoc medyczną, a pozostałym uczestnikom patrolu zapewniono wsparcie psychologiczne.
Dział do Spraw Wojskowych Prokuratury Rejonowej Warszawa – Ursynów wszczął w poniedziałek śledztwo w sprawie usiłowania zabójstwa polskich żołnierzy, którzy 28 marca wykonywali swoje obowiązki służbowe w Libanie – przekazał Piotr Skiba, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Zamach na polskich żołnierzy w Libanie. Prokuratura: Wszczęto śledztwo
Żołnierze prowadzili działania w ramach Polskiego Kontyngentu Wojskowego – wydzielonego komponentu Sił Zbrojnych RP, przeznaczonego do zabezpieczenia medycznego, logistycznego i inżynieryjnego wojsk ONZ.
Grupa działała w południowym Libanie w latach 1992-2009, następnie ponownie jako pododdział operacyjny od 2019 roku.
Jak czytamy w komunikacie prokuratury, usiłowanie zabójstwa przebiegło przy użyciu materiałów wybuchowych. Na trasie konwoju umieszczono ładunek, który został wysadzony w momencie przejazdu żołnierzy.
„Obecnie prokurator referent koordynuje czynności realizowane przez Żandarmerię Wojskową na terytorium Republiki Libanu, gdzie trwają przesłuchania świadków, gromadzenie dokumentacji służbowej oraz medycznej, a także oględzin miejsca zdarzenia” – poinformował prokurator Skiba.
Liban. Polski żołnierz ranny po zamachu bombowym
Dzięki zastosowanym w pojeździe środkom bezpieczeństwa sprawcy nie osiągnęli celu, ale jeden z żołnierzy został ranny. Rzecznik prokuratury poinformował, że poszkodowany doznał urazu twarzoczaszki oraz głowy.
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych przekazało, że ranny został niezwłocznie przetransportowany do bazy, gdzie udzielono jest mu specjalistycznej pomocy medycznej. Mężczyzna to podoficer 12. Brygady Zmechanizowanej.
W komunikacie podkreślono, że „wszyscy uczestnicy patrolu zostali objęci wsparciem psychologicznym”.
Biuro Bezpieczeństwa Narodowego również zabrało głos, przekazując, że „prezydent Karol Nawrocki był na bieżąco informowany o stanie zdrowia naszego żołnierza w Libanie, który, wykonując patrol w ramach misji ONZ UNIFIL, odniósł obrażenia głowy wskutek eksplozji improwizowanego ładunku wybuchowego”.













