
W skrócie
-
35-latek z województwa lubelskiego wylał 500 litrów nieczystości przed domem w Zambrowie na Podlasiu, tłumacząc, że zrobił to w ramach protestu.
-
Mężczyzna miał grozić funkcjonariuszom i osobom z posesji. Został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu.
-
Sprawa najprawdopodobniej jest powiązana z incydentem, do którego doszło pod domem ministra Stefana Krajewskiego.
Jak przekazali podlascy funkcjonariusze, zatrzymany 35-latek przyznał się do wylania około 500 litrów nieczystości przed jedną z posesji. Tłumacząc swoje zachowanie, stwierdził, że zrobił to w ramach protestu.
Obecnie służby ustalają, czy nieczystości mogły spowodować zagrożenie dla życia ludzkiego lub przyczynić się do zatrucia środowiska. Odpowiedzialność mężczyzny w tym zakresie zostanie określona po otrzymaniu wyników badań laboratoryjnych.
Rozlał nieczystości przed cudzą posesją. To jego forma „protestu”
Mundurowi ustalili dodatkowo, że 35-latek kierował groźby wobec funkcjonariuszy publicznych oraz wobec osoby znajdującej się na posesji i osób jej najbliższych. Mężczyzna nie pochodzi z Zambrowa. Przyjechał do tej miejscowości na Podlasiu z województwa lubelskiego.
Mężczyzna został zatrzymany „po kilku minutach” od momentu, w którym do policjantów dotarło zgłoszenie w tej sprawie. Następnie trafił do aresztu, gdzie decyzją Prokuratury Rejonowej w Zambrowie spędzi najbliższe dwa miesiące.
Do tej pory 35-latek usłyszał zarzut kierowania gróźb karalnych oraz znieważenia konstytucyjnych organów RP. Mężczyzna nie przyznał się do winy. Grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności.
Gnojowica przed domem ministra. Sprawca zatrzymany
W sprawie najprawdopodobniej chodzi o incydent, który miał miejsce w piątkowy wieczór przed domem ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego. W niedzielę w „Debacie Gozdyry” na antenie Polsat News poinformował, że ktoś rozlał gnojowicę w pobliżu jego posesji.
Dodatkowo mężczyzna odpowiedzialny za to zdarzenie miał próbować uszkodzić ogrodzenie posesji Krajewskiego w woj. podlaskim. – Zostały tam liny, pasy, którymi (sprawca) próbował wyrwać ogrodzenie. Doszło też do gróźb karalnych (…) Składał groźby karalne w stosunku do mojej osoby, do ministrów polskiego rządu – mówił minister.
Po raz pierwszy o zatrzymaniu sprawcy tego zdarzenia policjanci informowali w sobotę. Wskazali wówczas, że chodzi o 35-letniego mężczyznę z z województwa lubelskiego. Sprawa ma mieć związek z piątkowymi protestami. Rolnicy przybyli wówczas do stolicy, aby wyrazić swój sprzeciw wobec umowy UE z krajami Mercosur.












