Fragmenty o zakończeniu działalności umieszczono na końcu dłuższego oświadczenia, w którym fundacja odnosiła się do zarzutów dotyczących raportu „Portret Polaków własny”. Oświadczenie opublikowano na stronie internetowej organizacji.
Fundacja tłumaczy się z raportu
„W związku z publiczną dyskusją dotyczącą dokumentu Polaków Portret Własny Zarząd Fundacji Marka Polska Think Tank przedstawia najważniejsze informacje dotyczące roli Fundacji. Fundacja nie była stroną umowy zawartej z Ministerstwem Sportu i Turystyki ani formalnym wykonawcą zadania objętego tą umową – czytamy w oświadczeniu. Fundacja zwraca uwagę, ze stroną umowy było Stowarzyszenie Konferencje i Kongresy w Polsce. „Na podstawie dokumentacji znajdującej się obecnie w dyspozycji Fundacji Zarząd nie stwierdził, aby Fundacja otrzymała 'środki finansowe z tej umowy'” – napisano.
Wnioski po dymisji Barbary Mróz-Gorgoń: słabe państwo znów wygrało – pisze na Wyborcza.pl Arkadiusz Gruszczyński.
Fundacja zwróciła też uwagę, że obecny Zarząd objął swoją funkcję już po przygotowaniu i publikacji dokumentu, nie uczestniczył w tym procesie. „Dokument był udostępniony na stronie Fundacji, a osoby związane wówczas z Fundacją uczestniczyły w części działań dotyczących projektu. Zarząd zabezpieczył i porządkuje obecnie dokumentację znajdującą się w dyspozycji Fundacji i nie będzie formułował ocen ani przypisywał odpowiedzialności bez oparcia w faktach i dokumentach” – napisała fundacja.
Czy Fundacja Marka Polska zakończy działalność? Wycofany komunikat
W pierwotnej wersji komunikat zawierał jeszcze zapowiedź zakończenia działalności: „Jednocześnie Zarząd podjął decyzję o zakończeniu działalności Fundacji i rozpoczyna formalne działania w tym kierunku. Dziękujemy wszystkim, którzy angażowali się w działalność Fundacji w dobrej wierze i z przekonania o potrzebie pracy na rzecz marki”. Fragment ten zniknął po kilku godzinach ze strony internetowej. Zniknął też profil fundacji na portalu X.
Raport za 180 tys. zł pełen błędów
Raport „Polaków Portret Własny” przygotowała Fundacja Marka Polska w ramach projektu dofinansowanego ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki. Resort przeznaczył na ten cel 180 tysięcy złotych. Dokument opublikowano w grudniu ubiegłego roku. Jego autorką jest dr hab. Barbara Mróz-Gorgoń, prezeska fundacji, a przez 23 dni również pełnomocniczka rządu ds. promocji Marki Polski.
Resort sportu i turystyki zapewnił w czwartek, że raport „nie był przedmiotem zamówienia, ani nie stanowił realizacji żadnej umowy, której stroną było Ministerstwo Sportu i Turystyki”. Ministerstwo podpisało umowę ze Stowarzyszeniem Konferencje i Kongresy na przygotowanie obszernego opracowania „Strategia Marki Polska”, przeprowadzenie badań, organizację konferencji „Przyszłość Marki Polska” oraz warsztatów eksperckich i paneli dyskusyjnych.
Rząd przyspiesza legalizację pobytu. Prawnik HFPC: Szkoda, że tylko tym zamożnym – czytaj na Wyborcza.pl.
Czytelnicy raportu zwrócili uwagę, że w dokumencie pojawiło się wiele błędów językowych i rzeczowych, dotyczących m.in. liczby polskich noblistów czy jezior w Polsce. Podano nieprawdziwe dane dotyczące wzrostu PKB per capita w Polsce oraz pozycji Polski w rankingach rozwoju gospodarczego.
Ekspert Instytutu Sobieskiego Sebastian Meitz zasugerował, że raport może nie być dziełem człowieka. Barbara Mróz-Gorgoń przyznała, że raport był wspomagany sztuczną inteligencją. – Biję się w piersi, wykorzystywałam AI – powiedziała w czwartek na antenie Polsatu News. Podkreśliła, że dokument w takiej formie „nie powinien znaleźć się w przestrzeni publicznej”. W serwisie X napisała natomiast: „Przedstawiony raport nie był częścią zamówienia ani umowy. Praca badawcza została przeprowadzona zgodnie z zasadami nauk społecznych, rzetelnie i merytorycznie, w oparciu o opisaną metodologię. Wszelkie założenia rozwiązań, koncepcję i idee prezentowane w dokumencie są oryginalnym dorobkiem autorów”













