
Unijny rynek gazu ziemnego znalazł się w trudnym momencie. Zima jeszcze się nie skończyła, a poziom zapełnienia magazynów budzi niepokój. 7 lutego średnie napełnienie magazynów w UE wynosiło około 37 proc. Rok wcześniej w analogicznym okresie było to około 49 proc., a w latach 2023 i 2024 nawet około 67 proc. Dla porównania – w lutym 2022 r., gdy Rosja rozpoczęła inwazję na Ukrainę, wskaźnik wynosił około 34 proc., a w 2021 r. około 46 proc.
Największe magazyny gazu w UE znajdują się w Niemczech i mogą pomieścić około 245 TWh paliwa. Obecnie są wypełnione jedynie w około 27 proc. Federalna Agencja Sieciowa wskazuje, że oszczędzanie gazu jest wskazane. Sytuację porównuje się do jazdy samochodem z rezerwą paliwa i niepewnością, czy wystarczy do kolejnej stacji.
Ceny gazu na giełdzie bez paniki
Mimo niskich zapasów cena gazu w Europie nie rośnie gwałtownie. Na holenderskiej giełdzie TTF, będącej europejskim benchmarkiem, megawatogodzina gazu kosztuje obecnie około 33 euro. Pod koniec stycznia cena zbliżała się do 40 euro, jednak obecnie pozostaje wyraźnie niższa. To także znacznie mniej niż przed rokiem, gdy stawki sięgały 48–49 euro za 1 MWh.
Kontrakty terminowe na drugi, trzeci i czwarty kwartał 2026 r. wyceniane są poniżej 30 euro za 1 MWh. To sygnał, że rynek nie spodziewa się gwałtownego wzrostu cen w najbliższych miesiącach.
LNG zmienia sytuację na rynku
Kluczowym czynnikiem stabilizującym rynek jest rekordowy napływ LNG. Od początku 2026 r. przez terminale w UE dostarczono 152 TWh gazu, wobec 128 TWh w analogicznym okresie rok wcześniej. Zimowe miesiące i niskie poziomy magazynów dodatkowo wzmacniają ten trend.
Głównym eksporterem LNG pozostają Stany Zjednoczone, które w 2025 r. wysłały za granicę rekordowe 111 mln ton gazu. Według szacunków amerykańskie moce eksportowe mają się ponad dwukrotnie zwiększyć do 2029 r. Istotną rolę odgrywa także Katar.
Według analiz Wood Mackenzie zwiększone dostawy LNG z USA i Kataru mogą do 2030 r. obniżyć ceny gazu w UE niemal o połowę względem poziomów z 2025 r. To mogłoby przynieść europejskiemu przemysłowi oszczędności rzędu 46 mld dolarów rocznie do 2032 r.
Rynek w trakcie transformacji
Do 2030 r. przewidywany jest bezprecedensowy wzrost globalnych mocy skraplania – nawet o około 290 mld m sześc., co odpowiada 42 proc. obecnego wolumenu. Jednocześnie globalny popyt może osiągnąć 550–610 mln ton rocznie do 2030 r. Eksperci wskazują, że po 2034 r. podaż może okazać się niewystarczająca bez dalszych inwestycji w infrastrukturę LNG.
Zmieniła się także struktura rynku – obecnie 51 proc. transakcji powiązanych jest z fizycznymi hubami gazowymi, podczas gdy w 2005 r. było to poniżej 15 proc.
Niskie zapasy gazu w UE pozostają wyzwaniem, jednak boom na LNG sprawia, że ceny utrzymują się na stabilnym poziomie. Europejski rynek gazu w 2026 r. wchodzi w nową fazę – z większą rolą dostaw skroplonego paliwa i rosnącą zależnością od globalnych przepływów energii.












