Polacy są zapobiegliwi i trudno im się dziwić. Kto nie ma w domu centralnego ogrzewania podłączonego do miejskiej sieci, przeżywał w ostatnich latach horror usiłując kupić węgiel czy pellet.


Latem surowca jest pod dostatkiem, a ceny niższe nawet o 10 do 30 proc. w zależności od opału i jego jakości. Jeżeli bez stresu można zaoszczędzić 1000 – 1500 zł, to dlaczego nie?

Nadleśnictwa podniosły ceny za drewno. Pellet nie będzie tańszy niż teraz


Latem w nadleśnictwach ceny drewna są stabilne, ale w skali roku i tak podskoczyły o kilkanaście do nawet kilkudziesięciu procent. W prywatnych składach gotowe, suche drewno liściaste (buk, grab) kosztuje od 380 do 800 zł za metr przestrzenny, a jesienią drożeje o kolejne kilkadziesiąt złotych.


Pod koniec lipca 2026 roku w Nadleśnictwie Supraśl metr sześcienny sosny, świerku i modrzewia kosztował 178,35 zł brutto, miękkie gatunki liściaste 162,36 zł, a twarde drewno liściaste 207,87 zł. W Nadleśnictwie Dąbrowa Tarnowska za sosnę, świerk, jodłę lub modrzew trzeba zapłacić 246 zł za metr sześcienny, brzoza i olcha kosztują 270,60 zł, natomiast buk, dąb, jesion i grab 276,75 zł. W prywatnych składach opłau jest nieco drożej.


W przeciwieństwie do poprzednich sezonów, ceny pelletu nie spadły znacząco po zakończeniu zimy. W porównaniu z czerwcem ubiegłego roku pellet jest jednak wyraźnie droższy. Za certyfikowany granulat trzeba obecnie zapłacić średnio o około jedną piątą więcej niż przed rokiem poinformował branżowy serwis kb.pl.


Średnia cena pelletu klasy A1 przekracza obecnie 1700 zł za tonę. Za szcześłiwców mogą się uważać ci, którym uda się trafić tonę za około 1450 zł. Najkorzystniejsze ceny nadal można znaleźć bezpośrednio u producentów. Będzie to przedział od 1500 do 1850 zł za tonę. cena sprzed roku, czyli około 1200 zł za tonę nie wróci na pewno – chyba, że ktoś chce się przerzucić na pellet produkowany z łuski słonecznika. Ale i tak zakup pelletu latem będzie tańszy o 15 – 25 proc. niż jesienią czy zimą.

Koncerny górnicze mają węgiel na składach. Jest nieco drożej niż w 2025 roku


W Polsce około 33 proc. gospodarstw domowych wciaż jest ogrzewanych węglem. To główne źródło ciepła dla ponad 2,5 do 3 milionów polskich domów. Jak podaje Interia.pl, za tonę węgla typu orzech pochodzącego z Polskiej Grupy Górniczej czyli z kopalń Marcel, Ziemowit czy Jankowice trzeba obecnie zapłacić około 1150 zł. Węgiel kostka kosztuje około 1200 zł za tonę, natomiast groszki przeznaczone do kotłów z podajnikiem są w cenie około 1250 zł za tonę.


Węgiel pakowany jest tradycyjnie droższy niż ten luzem. Groszki Karlik oraz Pieklorz kosztują około 27,30 zł za worek o wadze 20 kg. Jeszcze droższe są produkty z linii Błękitny – cena przekracza 30 zł za worek.


Za tonę produktu JARET plus z Południowego Koncernu Węglowego trzeba obecnie zapłacić 1310 zł. Nieco droższe są groszki Sobieski oraz Sobieski Premium, których cena wynosi 1360 zł za tonę. Takie same stawki obowiązują również przy zakupie opału w workach typu Big Bag o masie 1000 kg.


W składach opału węgiel kosztuje od 1300 zł do 1600 zł za tonę. W ubiegłorocznym sezonie węgiel kosztował od 1150 zł do 1700 zł.

Udział
Exit mobile version