
Lider węgierskiej partii opozycyjnej Tisza Peter Magyar podczas ostatniego dnia kampanii wyborczej – w sobotę 11 kwietnia – odwiedził miasta: Hajdúsámson, Újfehértó, Balmazújváros i Püspökladány. Swoją podróż po kraju zakończył wieczorem w Debreczynie, gdzie oczekiwały na niego tłumy.
Peter Magyar: Jutro pokonamy FIDESZ
Według doniesień portalu 24.hu polityk od kwietnia 2024 roku odwiedził ponad 700 węgierskich osiedli, na których rozmawiał z ludźmi, widział „rozpadające się domy z gliny i setki tysięcy opuszczonych budynków”. – Widziałem też nadzieję, wiarę, wolę działania, odwagę. Czuję wszechogarniającą moc zmiany. Ten kraj pragnie humanitarnego, funkcjonującego, prawdziwie suwerennego, wolnego państwa – powiedział Magyar w Debreczynie.
„Zastąpienie Orbana to dopiero pierwszy krok”
Lider węgierskiej opozycji wierzy w pokonanie partii Victora Orbana. – Jutro pokonamy partię Fidesz i uwolnimy nasz piękny kraj od wszystkiego, czym rząd Fideszu go do tej pory zatruł. Od korupcji, kumoterstwa, kłamstw i zubożenia. Jesteśmy najsilniejszą siłą polityczną – powiedział Magyar.
Jak zaznaczył polityk, wygrana w wyborach parlamentarnych nie jest jednak jego ostatecznym celem. – Zastąpienie Viktora Orbana to dopiero pierwszy krok – zapowiedział. W kolejnych dniach Tisza zamierza bowiem rozpocząć „odbudowę i zjednoczenie Węgier”. Magyar mówił też o potrzebie zakończenia wewnętrznych podziałów w kraju.
Wygrana Tiszy będzie również wiązała się z większą integracją z Unią Europejską. Jak zapowiedział Magyar, „miejsce Węgier było, jest i będzie w UE”, niezależnie od rządu Orbana, który niejednokrotnie wyrażał sceptycyzm wobec pozostania we wspólnocie. – Mogą odejść, ale my zostaniemy – zapowiedział Magyar. W czasie jego przemówienia tłum często skandował hasło „Europa” i „Rosjanie do domu”.
Czytaj także: Rosyjscy propagandyści dostali już instrukcje, by ewentualną przegraną Fideszu w wyborach na Węgrzech przedstawiać jako „kolorową rewolucję” – pisze Wiktoria Bieliaszyn na Wyborcza.pl.
Polityk obiecał swoim wyborcom, że od 13 kwietnia Węgry staną się „demokratycznym państwem konstytucyjnym”. Jego partia zamierza również zakończyć finansowanie „propagandowych mediów publicznych”. – Upublicznimy tajne kontrakty, tajne rezolucje i protokoły z posiedzeń rządu Orbana. Wszystko, co mogłoby ujawnić, co ta zdradziecka, nieludzka władza zrobiła naszemu krajowi, jak sprzeniewierzyła węgierski majątek – powiedział Magyar. Lider opozycji planuje także utworzenie nowej konstytucji. Miałaby ona powstać z udziałem „każdego profesjonalisty, partii i Węgra”, a jej zatwierdzenie zależałoby od wyniku referendum.
Wybory na Węgrzech. W Budapeszcie są dziennikarze „Wyborczej”, TOK FM i Radia Zet. Relacja na żywo na Gazeta.pl w niedzielę
Wiec Orbana
Węgrzy zebrali się też na Placu Św. Trójcy w Budapeszcie, gdzie swoją kampanię wyborczą kończy obecny premier Węgier Victor Orban. Obecny na miejscu był reporter Radia ZET Maciej Bąk. – To znacznie mniejsze wydarzenie niż wczorajszy wielki koncert zwolenników opozycji. W Budapeszcie Fidesz ma niskie poparcie, ale i tak plac przy katedrze wypełnił się po brzegi ludźmi z flagami Węgier. Ci, z którymi rozmawiałem, obawiają się przejęcia rządów przez opozycję – zrelacjonował dziennikarz. Jak dodał, zwolennicy Fideszu obawiają się „sterowania krajem przez Unię Europejską” oraz przeznaczania pieniędzy na Ukrainę.











