
W skrócie
-
Na lotnisku w Nairobi aresztowano obywatela Chin, Zhanga Kequna, który próbował przemycić 2238 żywych mrówek ogrodowych w bagażu.
-
Kenijskie służby poinformowały o potrzebie dalszego śledztwa, a w Bangkoku skonfiskowano podobną partię mrówek pochodzącą z Kenii.
-
W 2025 roku czterech mężczyzn zostało zatrzymanych i ukaranych grzywnami za przemyt kilku tysięcy mrówek, które są cenne i rzadkie.
Jak wynika z dokumentów sądowych, do których udało się dotrzeć Reutersowi, do aresztowania 27-letniego obywatela Chin doszło na międzynarodowym lotnisku Jomo Kenyatta w Nairobi. W bazie służb imigracyjnych jego paszport opatrzony był adnotacją „nakaz zatrzymania” po tym, gdy w zeszłym roku mężczyzna uniknął aresztowania.
Podczas przeszukania w bagażu mężczyzny odnaleziono 2238 żywych mrówek, większość w probówkach. Śledczy przekazali, że przebywał on w Kenii od dwóch tygodni i wspomniał o trzech wspólnikach, którzy mieli dostarczyć mu owady.
To siatka przemytu mrówek z Afryki do Azji
Kenijska służba ochrony dzikiej przyrody (KWS) poinformowała sąd, że potrzebuje więcej czasu na zakończenie śledztwa, w tym zbadanie telefonu i laptopa Chińczyka. Dodała, że w Bangkoku skonfiskowano podobną partię mrówek pochodzącą z Kenii, co wskazuje na istnienie rozległej siatki przemytników mrówek.
W 2025 r. czterech mężczyzn zostało zatrzymanych na lotnisku w Nairobi i ukaranych grzywnami po 7,7 tys. dolarów za próbę przemytu kilku tysięcy mrówek, które są istotne dla kenijskiego ekosystemu.
W zeszłym roku KWS ostrzegała przed rosnącym popytem na mrówki ogrodowe (Messor cephalotes), gdzie kolekcjonerzy trzymają je jako zwierzęta domowe. Gatunek ten jest największy w swojej rodzinie, a poza Kenią występuje w Etiopii i Tanzanii. Jak podkreśla KWS, owady te są rzadkie i cenne – jeden okaz wyceniany jest przez handlarzy nawet na 220 dolarów













