W poniedziałek (5 października) funkcjonariusze ABW zatrzymali pięciu byłych i obecnych menadżerów Orlenu. „Wszystkim zatrzymanym prokurator przedstawił zarzuty w prowadzonym od ponad dwóch lat śledztwie dotyczącym bezpodstawnego zaniżania cen paliw w okresie od sierpnia do listopada 2023 roku” – podała prokuratura.  

„Jesienią 2023 r. Daniel 'wszystko mogę’ Obajtek ręcznie sterował cenami na stacjach. Zaniżanie cen wbrew rynkowi tuż przed wyborami i bezczelne wmawianie Polakom 'awarii dystrybutorów’ – to nie był żaden cud gospodarczy. To było działanie na szkodę majątku narodowego, by ratować władzę partii” – skomentował minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek. „Daniel Obajtek nazywa to 'sukcesem’. Kodeks karny nazywa to wyrządzeniem szkody majątkowej wielkich rozmiarów” – dodał minister.

Zobacz wideo Jak uszkodzenie rurociągu w Arabii Saudyjskiej wpłynie na Polaków

– Prokuratura działa w sposób skrajnie polityczny, tak oceniam to, co się wydarzyło. Ewidentnie na zamówienie rządu Donalda Tuska i samego premiera pewnie – ocenił na antenie Radia ZET polityk PiS Jacek Sasin.

Jacek Sasin: To nie była strata, tylko najwyżej mniejszy zysk

Przypomnijmy, że Jacek Sasin w latach 2019-2023 był ministrem aktywów państwowych w rządzie PiS i nadzorował Orlen. W rozmowie z Radiem ZET powiedział, że jako polityk opozycji może spodziewać się wszystkiego, również wezwania do prokuratury. 

– Nie mamy dziś w Polsce normalnie funkcjonującej demokracji. Mamy rząd, który walczy z niezależnymi mediami, wsadza polityków opozycji do więzień i aresztów pod byle pretekstami, prześladuje ludzi, którzy działali w interesie obywateli – powiedział Sasin. Jego zdaniem „Polacy płacą bardzo drogo i premier próbuje swoją kompromitację przykrywać tego typu medialnymi akcjami”.

Sasin tłumaczył, że „4 mld, które rzekomo miał stracić Orlen (…) to nie była strata, tylko najwyżej mniejszy zysk”. – Te 4 mld to są pieniądze, które zostały w kieszeni Polaków. De facto menadżerowie zatrzymani wczoraj mają odpowiadać za to, że Polacy dostali w swoich kieszeniach 4 mld złotych więcej, zamiast im te pieniądze wyciągnąć – powiedział polityk PiS.

„To nie była ściema”

Sasin odniósł się także do ręcznego sterowania cenami paliw. Jak skomentował, „ktoś, kto zarządza firmą, podejmuje strategiczne decyzje i (te – red.) decyzje dotyczą również wysokości marży”.

– Orlen nie poniósł żadnych strat z tego tytułu, w 2023 roku zarobił 20 mld złotych – skomentował i zapewnił, że awaria dystrybutorów „to nie była ściema”. – Rozumiem, że dochodziło do chwilowych przerw w dostawie z powodów logistycznych, ze względu na wyższe zainteresowanie zakupem paliwa, bo rzeczywiście Orlen mocno wszedł na rynek i swoimi działaniami postawił konkurencję w bardzo trudnej sytuacji – mówił polityk PiS.

Ponadto były minister aktywów podkreślił, że rezerwy strategiczne są od tego, żeby z nich korzystać. – Po to się robi rezerwy, żeby w sytuacji, kiedy jest problem – choćby logistyczny – służyły temu, by przerw w dostawach paliwa nie było. Robi się tu problem z czegoś absolutnie normalnego – ocenił Gość Radia ZET.

– Nie wiem, co prokuratura znajdzie, niech szuka. Minister aktywów jest m.in. od tego, żeby w sytuacjach kryzysowych korzystać z narzędzi, jakim są SSP, by te sytuacje kryzysowe rozwiązywać albo łagodzić ich skutki dla obywateli. Dlatego wprowadziliśmy np. mrożenie cen gazu, obniżenie cen węgla, benzyny – zapewnił były minister aktywów Jacek Sasin.

Daniel Obajtek: Jaka jest ostateczna wersja?

Wśród zatrzymanych nie ma Daniela Obajtka, o czym świadczą m.in. jego wpisy w mediach społecznościowych. „Zatrzymali menadżerów z Orlenu za to, że Polacy płacili poniżej 6 zł za benzynę” – napisał były prezes, a obecnie europoseł.

„Przypominam, że to Donald Tusk w 2023 r. utrzymywał, że paliwo może być po 5,19, gdy kosztowało około 6 zł. Mówił także, że 'nie chodzi o maksymalizację zysków, ale o maksymalizację dobrostanu Polaków’. To jaka jest w końcu ostateczna wersja uśmiechniętej Koalicji?” – czytamy we wpisie. Później poinformował, że europosłowie PiS „stanęli murem za zatrzymanymi menadżerami”.

Udział