
-
Mamuty i inne duże ssaki z epoki lodowcowej były kluczowe dla rozprzestrzeniania się ludzi, którzy podążali za ich stadami na nowe tereny.
-
Analiza znalezisk archeologicznych wskazuje, że ludzie epoki lodowcowej pozyskiwali większość pożywienia z ciał megafauny, głównie zwierząt ważących ponad tonę.
-
Nie ma jednoznacznych dowodów na to, że polowania ludzi były główną przyczyną wymierania megafauny; badania skupiają się na wpływie tych zwierząt na rozwój człowieka.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Do tej pory nie było jasne, co w rzeczywistości stanowiło podstawę wyżywienia ludzi epoki lodowcowej – czy były to mniejsze zwierzęta, czy też ogromne ssaki i przedstawiciele ówczesnej megafauny. Pamiętajmy, że w epoce lodowcowej półkulę północną zamieszkiwało więcej dużych ssaków niż obecnie. W większości one wymarły. Po epoce lodowcowej zniknęła większość zwierząt ważących ponad tonę.
Mamuty pozwoliły dawnym ludziom przetrwać
Podejrzewa się, że dawni ludzie polowali na mamuty, używając do tego narzędzi i broni, pułapek. Skóry i kości mamutów znajdowało w obozowiskach nie tylko kultury Clovis, ale wszystkich ludzi epoki lodowcowej, więc polowania te były niezwykle ważne dla przetrwania naszych przodków.
Pozostawało pytanie, czy ludzie epoki lodowcowej rzeczywiście intensywnie polowali na mamuty i uzależniali się od tych polowań, czy też wykorzystywali już padłe zwierzęta. Upolowanie tak ogromnego zwierzęcia jak mamut włochaty czy mamut kolumbijski nie było sprawą łatwą przy dawnych narzędziach. Padlina mogła być łatwiejszą zdobyczą, a mróz powodował, że była lepiej zakonserwowana.
To zagadnienie wyjaśnić miały badania naukowców z University of Alaska Fairbanks i McMaster University z Hamilton w Kanadzie, o których pisze „Science Advances”. Postawili oni pytanie: czy Paleoindianie byli specjalistami od polowań na przedstawicieli megafauny, czy też polowali na co popadło?
Ludzie epoki lodowcowej polowali na grubego zwierza
Przeanalizowano w tym celu znaleziska we wschodniej Beringii, czyli krainy łączącej lądowym pomostem Amerykę Północną i Eurazję. Pochodzą one sprzed 14 tys. do 12,8 tys. lat temu. Zbadano także znaleziska z Ameryki Południowej sprzed 12,9 do 11,6 tys. lat temu.
W 49 na 50 stanowisk paleontologicznych kości dużych zwierząt stanowiły większość jadanego mięsa. Tylko jedno stanowisko wyglądało na zamieszkane przez ludzi polujących na bardziej urozmaiconą zdobycz. „Zgromadzone dane dotyczące mobilności dawnych ludzi silnie wspierają tezę o specjalizacji w polowaniach na przedstawicieli megafauny” – piszą badacze. Wszystkie badane grupy ludzi epoki lodowcowej pozyskiwały większość pożywienia z ciał megaroślinożerców ważących ponad tonę i to one dostarczałyh im najwięcej kalorii – dowiadujemy się.
Mowa o mamutach włochatych w Beringii, mamutach kolumbijskich w Ameryce Północnej oraz olbrzymich leniwcach naziemnych i gomfoterch w Ameryce Południowej. A to ma bardzo poważne konsekwencje, gdyż – jak czytamy w konkluzji – „skupienie się na polowaniu na megaroślinożerów umożliwiło szybką ekspansję człowieka w różnych miejscach świata, zanim wymarcie megafauny doprowadziło do regionalnej adaptacji do lokalnie dostępnych zasobów”.

Należy to rozumieć w ten sposób, że ludzie epoki lodowcowej sprzed ponad 10 tys. lat nie bazowali na padlinie, nie żywili się przede wszystkim mniejszymi zwierzętami, ale polowali na dużą zdobycz. Podążali za nią, uzależniali się od nich i ich tras migracyjnych i to właśnie mamuty oraz inne trąbowce sprawiały, że ludzie rozprzestrzeniali się po świecie i zasiedlali nowe tereny. Pokonywali nawet setki kilometrów śladem swoich ofiar.
Naukowcy znaleźli dowody na to, że ludzie polowali na 28 z 41 wymarłych rodzajów dużych ssaków. W tym gronie znajdowały się gatunki kluczowe dla miejscowych ekosystemów, które przekształcały całe krajobrazy, więc utrata nawet kilku z nich mogła mieć wpływ na środowisko, wygląd tych ekosystemów, na łańcuchy pokarmowe.
Nie ma jednak jednoznacznych dowodów na to, że przyczyną wymierania megafauny było wyłącznie czy nawet głównie polowanie ze strony ludzi. Te badania wskazują jedynie na to, jak megafauna wpływała na ludzi, a nie odwrotnie.












