Posłowie Konfederacji złożyli w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o gospodarce opakowaniami i odpadami. Proponują likwidację systemu kaucyjnego. W uzasadnieniu projektu napisali, że obecny mechanizm jest „fundamentalnie wadliwy” i uciążliwy. „Obywatele czują się upokarzani koniecznością noszenia worków pełnych niezgniecionych butelek”, mimo że opakowania są i tak potem zgniatane w sortowniach lub recyklomatach.


Przyjęty system najmocniej uderza w osoby starsze, osoby z niepełnosprawnościami oraz w mieszkańców wsi i małych miast. W ocenie posłów Konfederacji automaty do zwrotu opakowań stoją przede wszystkim w dużych aglomeracjach, a dojazd samochodem tylko po to, by odzyskać kaucję, nie wspiera celu ekologicznego, na który powoływał się ustawodawca. To nie wszystko.

Co zamiast kaucji? Skup butelek i puszek


Zdaniem posłów Konfederacji wprowadzenie systemu kaucyjnego obniżyło też dochody samorządów. Ich zdaniem najcenniejsze odpady, czyli butelki PET i puszki aluminiowe, zostały wyjęte z gminnego systemu zbiórki, co przełożyło się na wzrost kosztów gospodarowania odpadami. Stąd podwyżki za wywóz śmieci w większości samorządów.


Co ciekawe, samorządowcy skupieni w Związku Powiatów Polskich przyznają, że kaucja spowodowała straty w lokalnej gospodarce odpadami, ale mimo wszystko nie chcą się z systemu wycofać. Proponują powiązanie go z rozszerzoną odpowiedzialnością producenta, dzięki czemu do kasy gmin trafi więcej pieniędzy.


Zdaniem Konfederatów Polska mogłaby postawić na inne rozwiązania, np. rozbudowę sieci punktów skupu plastiku i aluminium.


Autorzy projektu nie ukrywają również, że decyzja o zakończeniu kaucji najprawdopodobniej spotka się z konsekwencjami finansowymi. Firmy, które już zainwestowały miliony w obsługę kaucji, będą chciały odszkodowań. Z uzasadnienia projektu wynika, że potencjalne roszczenia mogłyby sięgać od 100 do nawet 500 mln zł, ale może mniej, bo jeszcze przez 6 miesięcy po wejściu ustawy w życie konsumenci mogliby oddawać zakupione wcześniej opakowania i odbierać należne kaucje.


Czy likwidacja kaucji po zaledwie roku jej obowiązywania jest uzasadniona?

W Polsce brakuje recyclingu połowy opakowań. Marny wskaźnik recyklingu


System kaucyjny zaczął obowiązywać od 1 października 2025 roku, a jego wprowadzenie miało pomóc osiągnąć Polsce kilka celów:


  • zmniejszyć liczbę plastikowych butelek, puszek i szklanych opakowań porzucanych w lasach, parkach czy na plażach,

  • osiągnąć wymagane unijnymi przepisami poziomy recyklingu: 90 proc. zbiórki jednorazowych opakowań z plastiku na napoje do 2029 roku,

  • osiągnąć lepszą jakość odzyskiwanego surowca.


W całym kraju od początku działania systemu kaucyjnego zwrócono 3,2 mld butelek i puszek objętych kaucją, ale wskaźnik recyclingu plastikowych butelek to obecnie w Polsce około 46 proc. miesięcznie, a kwartalnie około 60 proc. – wciąż mało biorąc pod uwagę fakt, że cel przejściowy od 2025 roku to 77 proc. Ciągle brakuje recyclingu połowy wyprodukowanych opakowań.

Polska płaci wysokie kary za marny recyclig. Miliardy do unijnego budżetu


A kto nie odzyskuje, ten słono płaci. Od 2021 roku każde państwo członkowskie musi wpłacać do unijnego budżetu 0,80 euro za każdy kilogram (800 euro za tonę) plastikowych opakowań, które nie zostały poddane recyklingowi (tzw. Plastic Levy). Za to każda zebrana plastikowa butelka i poddana recyklingowi realnie zmniejsza tę opłatę.


Dla Polski oznacza to ogromne obciążenie: w 2026 roku prognozowana wpłata z tego tytułu wynosi ponad 1,239 mld zł! Od początku funkcjonowania mechanizmu Polska zapłaciła już około 2,36 mld euro, czyli blisko 10,2 mld zł.

System kaucyjny działa, ale powoli. Testem sprzątanie brzegu Odry


Jednak te opakowania, które dzięki kaucji zwrócono rzeczywiście są lepszej jakości, bo są czystsze niż te wyrzucane do zwykłych pojemników pod domem. „W praktyce oznacza to mniej strat surowca, więcej recyklatu w opakowaniach, czyli więcej butelek z recyklingu i mniejsze zużycie nowych zasobów” – wyjaśniało ministerstwo, argumentując, dlaczego system kaucyjny jest Polsce potrzebny.


Optymistyczne wnioski po roku zmagań z kaucją wyciągnęli też organizatorzy akcji sprzątania rzek. Przy okazji sprzątania prawego brzegu Odry w 2026 do worków zebrano 0,7 kg puszek aluminiowych – z czego 0,5 kg stanowiły stare opakowania bez znaku kaucji, oraz 0,8 kg plastikowych butelek PET. Rok wcześniej na tym samym obszarze, było to odpowiednio 4 kg puszek aluminiowych i 8 kg butelek PET.


Poza tym rozwój logistyki, serwisu automatów oraz branży recyklingowej stworzył też nowe miejsca pracy: kierowcę-kuriera ds. odbioru opakowań kaucyjnych z pensją 5 tys. zł netto na rękę.


To może jednak warto kontynuować to co już zaczęliśmy, zwłaszcza, że ministerstwo klimatu obiecuje też zmiany na lepsze? Ma się pojawić więcej automatów i to nie tylko w sklepach, automaty do hurtowego wrzucania puszek i butelek, dłuższy czas na zrealizowanie vouchera lub bonu. Resort klimatu rozważa dalsze rozszerzenie systemu, m.in. o wszystkie szklane butelki, w tym tzw. małpki. Jest także mowa o systemie wpłacania kaucji bezpośrednio na konto.


Projekt Konfederacji na razie trafił do sejmowego Biura Legislacyjnego oraz Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji.

Udział
Exit mobile version