
-
Sąd Najwyższy uchylił wyroki wobec Julianny S., Karoliny Z. i Dariusza Z. w związku z formalnymi błędami popełnionymi przez sąd II instancji.
-
Sąd Najwyższy zwrócił uwagę na niejasności dotyczące kwalifikacji czynu oraz popełnione przez sąd apelacyjny błędy proceduralne.
-
Wyrok został uchylony, a oskarżeni zostali ponownie tymczasowo aresztowani; sprawę rozpatrzy ponownie Sąd Apelacyjny we Wrocławiu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
– Należało stwierdzić, że sąd apelacyjny dopuścił się rażącego naruszenia przepisów. (…) Wyrok został uchylony w z powodu uwzględniania zarzutów podniesionych w kasacji prokuratora – uzasadnił sędzia SN Andrzej Stępka.
Jak dodał, część zarzutów z kasacji obrońców nie była rozpoznawana, gdyż „byłoby to przedwczesne”.
Zabójstwo w Kudowie-Zdroju. Decyzja SN, wyroki uchylone
Jak wskazał sędzia Stępka, przede wszystkim SN nie podzielił stanowiska, że obie oskarżone kobiety „dopuściły się formalnie jednego zabójstwa„. – W praktyce są takie przypadki, kiedy sądy, mimo skutku zabójstwa dwóch osób, kwalifikują to jako jedno przestępstwo. (…) Ale w tym przypadku sąd apelacyjny nie wyraził swojego stanowiska w sposób przekonujący – ocenił sędzia.
Co prawda, jak zaznaczył, potraktowanie sprawy jako dwóch zabójstw nie musi wpłynąć ostatecznie na wymiar wymierzonych oskarżonym kar. – Ale inną wymowę społeczną ma fakt skazania za dwa zabójstwa dwóch osób, niż za jedno przestępstwo – podkreślił sędzia SN.
Z kolei, jak dodał, wyrok wobec trzeciego skazanego został uchylony m.in. dlatego, że zarzucone mu czyny są „ściśle związane” z zarzutami wobec obu kobiet.
Zbrodnia, która wstrząsnęła Polską. Trzy osoby usłyszały wyroki
Zwłoki starszego małżeństwa zostały znalezione przez policję w jednym z mieszkań w Kudowie-Zdroju w kwietniu 2022 r. Ciała były zawinięte w dywany i worki, znajdowały się mieszkaniu od dłuższego czasu.
Jak ustalono w śledztwie, do zbrodni doszło 13 stycznia 2022 r. Według prokuratury córka zamordowanej pary Julianna S. strzeliła do swojej matki dwa razy z pistoletu maszynowego Skorpion z tłumikiem. W czasie zbrodni S. była w mieszkaniu rodziców ze swoją koleżanką Karoliną Z. Następnie Karolina Z. z tej samej broni dwoma strzałami zabiła ojca Julianny S. Śledczy ustalili, że broń dostarczył Dariusz Z., który zapoznał kobiety z jej obsługą.
W kwietniu 2025 r. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu utrzymał dożywocie dla Julianny S., Karolinie Z. wymierzył 11 lat i 10 miesięcy pozbawienia wolności, zaś Dariuszowi Z. 13 lat i 6 miesięcy więzienia. Tym samym nieco złagodził te dwie ostatnie kary – w I instancji bowiem Sąd Okręgowy w Świdnicy wymierzył tym oskarżonym odpowiednio: 12 i 15 lat.
Błędy formalne w II instancji. „Sprzeczność wewnętrzna” z poprzednim wyrokiem
Zarzuty w sprawie obejmowały także pierwszą próbę zabójstwa, do której doszło w Wigilię 2021 r. Wówczas Julianna S. kupiła lek weterynaryjny, dzięki któremu zamierzała uśpić rodziców, a następnie udusić ich we śnie. S. dodała lek do polewy ciasta i przyniosła na spotkanie wigilijne. Kobieta poczęstowała ciastem rodziców, ale lek nie zadziałał ponieważ dawka była zbyt mała. Na spotkaniu wigilijnym była wówczas też Karolina Z.
Natomiast Dariuszowi Z. prokuratura zarzuciła nabycie broni palnej, przekazanie jej oskarżonym oraz ułatwienie Juliannie S. i Karolinie Z. popełnienie zabójstwa, a następnie zatarcie śladów przestępstwa poprzez ukrycie broni palnej.
Kolejne z zarzutów w sprawie dotyczyły zbezczeszczenia zwłok zamordowanych. Mianowicie po zabójstwie sprawcy kupili żywe larwy much, które umieścili na zwłokach. „Owady miały dokonać zjedzenia tkanek miękkich zwłok znajdujących się w mieszkaniu, gdzie doszło do zabójstwa” – podawała prokuratura.
Ten ostatni zarzut, mimo że poboczny, również był podnoszony w kasacjach. Sąd II instancji bowiem, w odróżnieniu od sądu okręgowego, uniewinnił sprawców od tego zarzutu.
Jednak – jak wskazywały strony podczas rozprawy przed SN – sąd II instancji popełnił formalny błąd. – Nastąpiła sprzeczność wewnętrzna z wyrokiem I instancji. Sąd apelacyjny uniewinnił od jednego czynu zabronionego, czyli zbezczeszczenia zwłok jednej z ofiar, a zapomniał o drugim czynie dotyczącym ciała drugiej z ofiar – mówił w lutym przed SN prok. Piotr Krupiński. Jak dodał, drugi z tych czynów został de facto pominięty, co od strony formalnej wpływać może na wykonanie całej kary rozumianej jako kara łączna.
Zabójstwo w Kudowie-Zdroju. Skazani ponownie „tymczasowo” aresztowani
W środę SN uchylając wyrok, wziął również pod uwagę ten błąd sądu apelacyjnego. – Sygnalizuję jednak, że to nie jest tak, że automatycznie, w każdym przypadku, należy uniewinnić z takiego zarzutu, jeśli sprawcy działali w celu uniknięcia odpowiedzialności karnej – dodał sędzia Stępka, odnosząc się do kwestii zbezczeszczenia zwłok.
Obrońca S. w kasacji wskazywał także na kwestię nieprzydzielenia tłumacza jego klientce na etapie procesu, mimo że taki tłumacz był na etapie śledztwa. Jak argumentował skazana S. większość życia spędziła w RPA i Wielkiej Brytanii i aby zapewnić jej pełne prawo do obrony konieczny był tłumacz.
Jak zaznaczył sędzia Stępka, kwestia ta nie była rozstrzygana przez SN, ale w związku z uchyleniem całego wyroku sąd apelacyjny powinien dokonać weryfikacji argumentów podnoszonych przez obronę, które odnoszą się do konieczności przydzielenia tłumacza.
W związku z uchyleniem wyroku SN w środę orzekł o trzymiesięcznym areszcie wobec całej trójki oskarżonych. Sprawą ponownie zajmie się Sąd Apelacyjny we Wrocławiu.
-
Tragedia po interwencji policji. Sekcja zwłok nie dała odpowiedzi
-
Akcja służb w Warszawie. Mężczyzna miał zginąć podczas interwencji

