Tarczyński niewpuszczony do Wielkiej Brytanii. Sikorski drwi z europosła. „Niezrównoważony ekstremista”

„Tak wygląda komunizm w XXI wieku. Właśnie odmówiono mi wjazdu do Wielkiej Brytanii, abym mógł przemówić na największym patriotycznym wydarzeniu w Europie” – napisał Dominik Tarczyński na platformie X. Polityk miał wziąć udział w Unite The Kingdom March. To marsz organizowany przez skrajnie prawicowego aktywistę Tommy’ego Robinsona, który odbędzie się w sobotę (16 maja) w Londynie. Tarczyński wcześniej występował na wydarzeniach tego typu, wspierając ich organizatorów.

Na zdjęciu pod postem widać również korespondencję mailową Tarczyńskiego z brytyjską domeną rządową, w której za powód niewpuszczenia do kraju wskazano, że jego „obecność w Wielkiej Brytanii nie jest uznawana za sprzyjającą dobru publicznemu”. Z opublikowanego przez niego maila wynika, że urzędnicy poinformowali go o anulowaniu elektronicznego zezwolenia na podróż (ETA), który pozwala na wjazd do tego kraju. 

Zobacz wideo Tarczyński nie dostał zgody na wjazd do Wielkiej Brytanii. Poseł PiS komentuje

„Starmer zostanie przeze mnie pozwany. Nie rząd, nie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, ale Starmer osobiście. Jak przegrasz kolejne wybory, komunisto, spotkamy się w sądzie!” – zareagował Dominik Tarczyński, odnosząc się do premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera.

Sikorski radzi Tarczyńskiemu: Może mniej radykalizmu

Sikorski został zapytany na środowej konferencji prasowej w Szczecinie, co radzi w takiej sytuacji europosłowi PiS. – To władze brytyjskie uznały pana europosła za zagrożenie dla porządku publicznego. Ja bym mu radził po prostu stonować swoje wypowiedzi publiczne, może mniej radykalizmu (…) – odpowiedział. „Zwracając się do premiera sojuszniczej Wielkiej Brytanii sir Keir’a Starmera per 'komunisto’ europoseł Tarczyński potwierdził niestety, że jest niezrównoważonym ekstremistą. Zresztą groźniejszym dla Polski niż dla UK” – napisał później szef MSZ na platformie X. 

Do wypowiedzi ministra później w środę odniósł się szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. „Polski minister ma obowiązek stanąć po stronie polskiego obywatela! Bez względu na poglądy. Ten paszport, który nie został uszanowany, ma Orła Białego na okładce, Panie Ministrze” – oświadczył Przydacz na X. „Dziś to nielubiany przez ministra polityk był blokowany lub niewpuszczony do sojuszniczego państwa. Jutro to może być każdy inny obywatel RP” – dodał prezydencki minister. 

Mieli wziąć udział w skrajnie prawicowym wiecu, Wielka Brytania odmawia im wjazdu do kraju

Jak podaje „The Independent” zakazy wjazdu zostały wydane przez brytyjski resort spraw wewnętrznych. Mają one na celu „uniemożliwienie wjazdu do Wielkiej Brytanii ekstremistom i przedstawicielom skrajnej prawicy”. Według dziennika wjazdu odmówiono co najmniej siedmiu osobom. Na tej liście, oprócz Tarczyńskiego, jest między innymi związana z ruchem MAGA influencerka o mocno antyislamskich poglądach, Valentine Gomez. Zdobyła ona popularność dzięki opublikowanym w mediach społecznościowych nagraniu, na którym pali Koran. „Wskoczę na łódź, skorzystam z darmowego luksusowego zakwaterowania, wygłoszę piękne przemówienie, a jeśli odważą się mnie aresztować, gwarantuję, że Biały Dom się tym zainteresuje” – napisała, komentując decyzję urzędników. 

ETA cofnięto także amerykańskiemu komentatorowi Joeyowi Mannarino. W jednym ze swoich wpisów na X pisał, że Wielka Brytania musi „deportować pasożytów, którzy gwałcą w Ameryce, Europie i Wielkiej Brytanii”. W innym, choć usuniętym już poście, który cytuje „The Independent” miał stwierdzić, że nigdy w życiu „nie uwierzy ofierze gwałtu, bez względu na wyrok sądu”. 

Do Wielkiej Brytanii nie będzie mogła wjechać także hiszpańska aktywistka Ada Lluch. Jak opisuje „El Pais” miała ona twierdzić, że model dyktatury Franco jest lepszy od demokracji. Wjazdu odmówiono także belgijskiemu politykowi Filipowi Dewinterowi, holenderskiej aktywistce Evie Vlaardingerbroek oraz amerykańskiemu podcasterowi Donowi Keithowi. 

Udział
Exit mobile version