Wybory parlamentarne powinny odbyć się w Ukrainie w 2023 roku, a prezydenckie w 2024 roku, ale tak się nie stało z uwagi na obowiązujący stan wojenny. Ukraińskie prawo zabrania organizowania wówczas wyborów, referendów oraz przeprowadzania zmian w konstytucji.
Fedorow wzywa do przeprowadzenia wyborów
Zdaniem byłego ministra obrony Ukrainy, Mychajła Fedorowa, wybory powinny odbyć się nawet podczas wojny, a Rosja nie może decydować o tym, kiedy Ukraińcy będą mogli wybrać swoje władze. – Demokracja nie może być zakładnikiem Rosji. (…) Musimy znaleźć legalny, bezpieczny i realistyczny mechanizm, który pozwoli Ukrainie przywrócić pełny proces demokratyczny nawet w warunkach długotrwałej wojny – powiedział Fedorow w wystąpieniu opublikowanym we wtorkową noc na platformie YouTube.
Fedorow podkreślił, że aby przeprowadzić wybory, należy zagwarantować prawo do głosowania wojskowym, milionom Ukraińców przebywających za granicą oraz mieszkańcom regionów przyfrontowych. Trzeba też zapewnić bezpieczeństwo procesu wyborczego, niezależność instytucji i zaufanie do wyników głosowania, co jego zdaniem „jest trudne”, ale nie niemożliwe. – Trudność nie oznacza niemożliwości. Ukraina już wiele razy robiła to, co świat uważał za niemożliwe. Możemy znaleźć rozwiązanie również w tej sytuacji – przekonywał Fedorow.
Wołodymyr Zełenski oficjalnie nie odpowiedział jeszcze na nagranie Fedorowa. Źródło w kancelarii ukraińskiego prezydenta poinformowało jednak BBC, że „planowanie wyborów w obliczu pocisków i dronów jest wysoce dziwaczne. To dowód całkowitego braku realizmu”.
Fedorow o nieprawidłowościach w Ukrainie
Były minister zaznaczył, że wybory powinny pozostać mechanizmem, za pomocą którego obywatele oceniają pracę władz. Jego zdaniem „szczególnie niebezpieczne jest, to gdy w społeczeństwie pojawia się poczucie, że głównym kryterium mianowania danej osoby nie jest jej profesjonalizm, wyniki ani zdolność do wprowadzania zmian w kraju, lecz osobista lojalność wobec systemu”.
– Tak nie może funkcjonować współczesne państwo. A tym bardziej nie może funkcjonować kraj, który toczy wojnę o swoje istnienie. Musimy mówić również o korupcji. Nie dlatego, że to modne słowo, ale dlatego, że w czasie wojny korupcja nabiera zupełnie innego znaczenia – podkreślił Fedorow.
– Każda hrywna, która miała służyć obronności, musi służyć obronności. Nie prywatnej kieszeni. Nie politycznym wpływom. Nie podtrzymywaniu czyichś machinacji. Nie utrzymaniu czyjegoś stanowiska. Jednak korupcja to tylko symptom. Główny problem leży znacznie głębiej. Mamy do czynienia z systemowym kryzysem zarządzania – ocenił.
Według Fedorowa zarządzanie parlamentem powinno opierać się na programie ugrupowania posiadającego większość, wartościach i zasadach, a nie na prywatnych interesach w sektorach takich jak obronny, farmaceutyczny czy podatkowy. – Parlament jest bowiem sercem ukraińskiej demokracji, a nie jej portfelem. A wojna tego nie wybacza. Ukraina potrzebuje bardzo prostej zasady: władza musi oznaczać odpowiedzialność – podkreślił.
Fedorow wyraził też przekonanie, że w sytuacji, gdy trwa wojna, a Rosja zmienia taktykę i codziennie trzeba podejmować decyzje o kluczowym znaczeniu, Ukraina nie może pozostać bez pełnoprawnego ministra obrony.
– Rosja nie chce tylko odebrać nam naszej ziemi. Dąży do udowodnienia, że ukraiński model wolności nie działa. Właśnie dlatego Ukraina musi udowodnić coś przeciwnego. Ukraina może jednocześnie prowadzić wojnę i pozostać demokracją. Wybory to nie tylko karta do głosowania. To moment, w którym władza ponownie zwraca się do obywatela i mówi: „Oto co zrobiliśmy. Teraz to wy decydujecie, czy nadal nam ufacie” – przekazał. Zdaniem byłego ministra to właśnie ta zasada odróżnia państwo demokratyczne od systemu, w którym to władza sama decyduje, kiedy społeczeństwo może ją oceniać.
Kim jest Fedorow?
35-letni Mychajło Fedorow był najmłodszym ministrem obrony w historii Ukrainy, który sprawował tę funkcję od stycznia do lipca 2026 r. Opowiadał się za prowadzeniem wojny z użyciem zaawansowanych technologii. Dymisja Fedorowa nastąpiła niespodziewanie – kilka dni po ogłoszeniu przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego decyzji o odwołaniu premierki Julii Swyrydenko i jej gabinetu ministrów – oraz wywołała protesty w Kijowie, które trwają od ponad miesiąca.
Zełenski 23 lipca poinformował, że zaproponował Fedorowowi kilka stanowisk, w tym funkcję wicepremiera ds. innowacji wojskowych. Według portalu Ukraińska Prawda Fedorow oświadczył, że zgodzi się wyłącznie na przywrócenie go na stanowisko szefa resortu obrony. Zełenski złożył jednak wniosek o mianowanie na stanowisko ministra obrony Jewhenija Chmary, do lipca szefa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) i dowódcy Centrum Operacji Specjalnych „A” SBU – przekazał we wtorek opozycyjny deputowany Jarosław Żełezniak.
Źródło: PAP













