„Zetrzemy w pył argumentację ministra sprawiedliwości”. Bogucki broni weta prezydenta do nowelizacji k.p.k.

Zbigniew Bogucki ocenił, że „intencje były dobre”, „szczególnie ograniczenie tymczasowego aresztowania” – ocenił. – To jest kierunek bardzo dobry, który pan prezydent pochwala. Niestety wyszło bardzo źle, sklejenie wszystkich propozycji, nieuwzględnienie pewnych rozwiązań systemowych, spowodowały, że te rozwiązania nie mogły być podpisane przez pana prezydenta – powiedział na konferencji szef prezydenckiej kancelarii. Dodał też, że pojawiają się „rzeczy zupełnie nieprawdziwe, głównie z ust ministra sprawiedliwości”. – Za chwilę je rozstrzygniemy, wyjaśnimy, właściwie zetrzemy w pył tę argumentację – powiedział szef prezydenckiej kancelarii. 

Zobacz wideo Sikorski zwrócił się do Nawrockiego. „Ma pan prawo do nacjonalistycznych poglądów”

Podkreślił, że „najważniejszym powodem” jest to, iż „przepisy dotyczące zmian w sprawie tymczasowego aresztowania w rzeczywistości godziły w ochronę małoletnich”. – Tego minister Żurek nie przekazywał, bo to jest jego wielki wstyd. Ograniczając tymczasowe aresztowanie, stosowanie tzw. aresztów wydobywczych, należy mieć na uwadze cały system i wszystkich pokrzywdzonych. Tutaj tego zabrakło – podał Bogucki.

Bez tymczasowego aresztowania

Dodał, że w „w myśl proponowanych przepisów nie można byłoby zastosować tymczasowego aresztowania w przypadku podejrzanego lub oskarżonego o czyn dotyczący tzw. uszczerbku prenatalnego”. – To przestępstwo podlega karze pozbawienia wolności do lat dwóch, a zatem z mocy tamtej zakwestionowanej ustawy nie można byłoby stosować tutaj tymczasowego aresztowania – ocenił szef Kancelarii Prezydenta.

W jego ocenie „niezwykle bulwersujące” było to, że „ustawa miała również chronić pedofilów”. – To trzeba bardzo jasno powiedzieć. Pamiętacie państwo, jak koalicja rządząca, niektóre ośrodki medialne, próbowały, można powiedzieć, przerzucać winę w związku z ustawą o cyberbezpieczeństwie na prezydenta, że chroni pedofilów. Nic bardziej mylnego, to właśnie ta ustawa zakładała, że organy ścigania, prokuratura, sądy, nie będą mogły stosować w istocie w ogóle tymczasowego aresztowania w przypadku przestępstwa z art. 200a, par. 2, tzw. grooming – powiedział Bogucki.

Bogucki: Czy to głupota, czy coś więcej?

Kolejne uchybienie, to – zdaniem Boguckiego – fakt, że ustawa miała zmienić górną granicę tzw. samoistnej przesłanki stosowania tymczasowego aresztowania, czyli wysokiej kary, z 8 do 10 lat. – Znowu zabrakło tutaj systemowego myślenia – powiedział. – Przestępstwa godzące w podstawowe interesy Rzeczpospolitej, bezpieczeństwo państwa, obronność – nie wszystkie te przestępstwa znalazłyby się w grupie, w której sąd mógłby stosować tymczasowe aresztowanie, mimo dowodów wskazujących na duże prawdopodobieństwo popełnienia czynu – dodał.

Czytaj na Wyborcza.pl: Operacja „Muppety”. Ujawniamy, jak CBA próbowało zniszczyć prezydenta Sopotu.

– Nie byłoby innych przesłanek, a przesłanka wysokiej kary by nie zachodziła, dlatego że te przestępstwa zagrożone byłyby nadal karą do 8 lat. Bogucki wyjaśnił, o które przestępstwa mu chodzi. – To typy przestępstw związane z aktywnością obcego wywiadu. Obejmuje to m.in. zgłaszanie gotowości do działania na rzecz obcego wywiadu, gromadzenie lub przechowywanie informacji oraz ich pozyskiwanie poprzez bezprawny dostęp do systemów informatycznych.

– Kto pisał te przepisy? Czy to tylko głupota, czy jest coś w tym więcej, żeby pozbawić organy ścigania, prokuraturę i sądy, możliwości stosowania tymczasowego aresztowania na podstawie tej samoistnej przesłanki, jaką jest wysoka kara – pytał szef prezydenckiej kancelarii.

Żurek: Takie rządy już nie wrócą.

Wcześniej do prezydenckiego weta odniósł się w portalu X minister sprawiedliwości. Waldemar Żurek podkreślił, że reforma miała wzmacniać prawo do obrony, ograniczać nadużywanie tymczasowego aresztowania, z którego – jak ocenił – Polska „słynęła” za rządów Prawa i Sprawiedliwości, ułatwiać dostęp do akt, wspierać osoby z niepełnosprawnościami i uniemożliwiać wykorzystywanie w sądzie dowodów zdobytych nielegalnie – w tym miejscu szef MS wskazał system Pegasus.

„Jak widać, ktoś ma ciągoty do ustrojów innych niż demokracja. To jest jawna obrona starego myślenia o państwie: im mniej praw ma obywatel, tym wygodniej dla władzy” – napisał Żurek. I dodał: „Takie rządy już nie wrócą, Panie Prezydencie (Wetomacie)”.

Udział