Zima pogrąży rząd? „Przeceniamy znaczenie tego czynnika, temperatury nie są ekstremalne” – Wprost


Agnieszka Niesłuchowska, „Wprost”: Trudne warunki pogodowe, paraliż komunikacyjny i problemy z dostawami prądu – czy to realny test dla rządu Donalda Tuska? Czy narastająca frustracja obywateli może odbić się na sondażach koalicji rządzącej?


Prof. Rafał Chwedoruk: Myślę, że przeceniamy znaczenie tego czynnika. Skala debaty jest nieadekwatna do charakteru samych zjawisk. Po 1989 roku mierzyliśmy się z sytuacjami znacznie bardziej dramatycznymi, jak powódź tysiąclecia we Wrocławiu czy pandemia. Moje pokolenie pamięta z kolei „zimę stulecia”, która pogrążyła ekipę Gierka, ale tamte warunki były bezprecedensowe. Dziś żyjemy w czasach przesady potęgowanej przez media społecznościowe.

Politycy opozycji chętnie nagrywają filmiki w korkach, by uderzyć w rząd, ale dla osób powyżej 50. roku życia obecna aura to raczej umiarkowana jesień.


Utrudnienia dotyczyły niewielkiego obszaru, a temperatury nie są ekstremalne. W skali makro takie wydarzenia szybko zostają przysłonięte przez inne tematy, np. inflację.


Mimo to PiS buduje narrację o nieudolności władzy, wytykając również to, że ekipa Donalda Tuska kiepsko sobie radziła podczas ubiegłorocznej powodzi.


Większość obywateli ocenia takie sytuacje przez własne filtry polityczne. Jeśli rządzą „nasi”, to znaczy, że służby dają radę; jeśli „oni” – to zima znów zaskoczyła drogowców. Wyjątkiem są sytuacje lokalne, gdzie błędy mogą wpłynąć na wynik wyborów samorządowych.

Udział