-
Setki dronów pojawiły się nocą nad obwodem moskiewskim, a rosyjska obrona przeciwlotnicza przez wiele godzin prowadziła działania.
-
Atak wywołał pożar na terenie Volodarskaya, największej bazy paliw w regionie moskiewskim, gdzie płonęły dwa zbiorniki według relacji lokalnej społeczności.
-
Volodarskaya obsługuje przesył paliw z rafinerii w Moskwie i Riazaniu oraz jest połączona z lotniskami Wnukowo, Domodiedowo i Szeremietiewo.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W nocy z poniedziałku na wtorek Moskwa i obwód moskiewski znalazły się pod zmasowanym atakiem dronów. Rosyjskie władze informowały o kolejnych bezzałogowcach zmierzających w kierunku stolicy.
Mer Moskwy Siergiej Sobianin przekazał, że między godz. 20.30 w poniedziałek a godz. 5 rano we wtorek w kierunku obwodu moskiewskiego miało lecieć 650 bezzałogowców. Według jego relacji większość została zniszczona przez obronę przeciwlotniczą na dalszych podejściach, a 105 dronów zestrzelono podczas zbliżania się do Moskwy.
W związku z atakiem wprowadzono również ograniczenia w funkcjonowaniu moskiewskich lotnisk. Dotyczyły one m.in. Wnukowa, Domodiedowa, Szeremietiewa i Żukowskiego.
Potężny pożar pod Moskwą. Płoną zbiorniki bazy paliw
Po ataku w internecie zaczęły pojawiać się nagrania przedstawiające duży pożar w obwodzie moskiewskim. Początkowo informowano, że ogień pojawił się na terenie Moskiewskiej Rafinerii Naftowej.
Jak podał jednak kanał ASTRA, analiza opublikowanych materiałów wskazała, że jeden z pożarów wybuchł we wsi Konstantinowo w rejonie ramieńskim. Źródło ognia miało znajdować się na terenie liniowej stacji produkcyjno-dyspozytorskiej Volodarskaya.
Według relacji mieszkańców płonęły dwa zbiorniki.
Volodarskaya jest opisywana jako największa baza paliw w regionie moskiewskim. Można w niej oddzielnie przechowywać i przesyłać rurociągami benzynę, paliwo lotnicze oraz olej napędowy. Jej obrót wynosi około 3 mln ton produktów naftowych rocznie.
Do stacji trafiają produkty z rafinerii w Moskwie i Riazaniu. Obiekt jest również bezpośrednio połączony z kluczowymi lotniskami moskiewskiego węzła lotniczego – Wnukowem, Domodiedowem i Szeremietiewem.
Ukraina-Rosja. Kolejny atak na infrastrukturę paliwową pod Moskwą
Do poprzedniego zmasowanego ataku na Moskwę, otwiera się w nowym oknie i obwód moskiewski doszło w nocy z 19 na 20 września. Rosyjskie władze określały go jako największe tego typu uderzenie na region od początku wojny. Według przekazanych wówczas informacji zginęły trzy osoby.
Jeden z bezzałogowców uderzył wóczas w 21-piętrowy budynek mieszkalny w obwodzie moskiewskim. Ewakuowano z niego około 400 osób, w tym 70 dzieci.
Ogień pojawił się również na terenie parku logistycznego Sofjino oraz Moskiewskiej Rafinerii Naftowej w Kapotni, położonej około 15 kilometrów od Kremla. Interfax informował później o uszkodzeniu jednego z obiektów rafinerii.
Atak doprowadził także do poważnych zakłóceń w ruchu lotniczym. Ponad 400 lotów zostało opóźnionych lub odwołanych, a część samolotów kierowano do innych miast.
Do uderzenia odniósł się wówczas Wołodymyr Zełenski. „Nasze dalekosiężne działania miały wczoraj wieczorem bardzo znaczący wpływ na sytuację w obwodzie moskiewskim” – napisał prezydent Ukrainy.
Źródła: UNIAN, ASTRA, Reuters
-
Trump zapytany o bazę w Polsce. Wspomniał o drugim kraju
-
Francja wyszkoli Ukraińców, szykują myśliwce. Zełenski o „potężnym kroku”













