Zmiany w spółkach Skarbu Państwa po aferze MBA – Biznes Wprost


Dyplom MBA przestanie być prostą drogą do lukratywnych stanowisk w radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa. Ministerstwo Aktywów Państwowych przygotowało projekt zmian w ustawie o zasadach zarządzania mieniem państwowym, który ma zaostrzyć wymagania wobec kandydatów. To bezpośrednia konsekwencja głośnej afery związanej z prywatną uczelnią Collegium Humanum, gdzie – według ustaleń śledczych – możliwy był handel dyplomami MBA.

Zmiany w przepisach


Jak ustalili dziennikarze Business Insider Polska i Onetu, projekt nowelizacji został już zgłoszony do wpisania do wykazu prac legislacyjnych Rada Ministrów. Oznacza to, że rząd ma zająć się nim w najbliższych miesiącach. Inicjatorem zmian jest minister aktywów państwowych Wojciech Balczun, który uznał, że dotychczasowe przepisy zbyt łatwo pozwalały spełnić formalne wymogi.


Obecnie kandydat do rady nadzorczej musi posiadać wyższe wykształcenie oraz co najmniej pięcioletnie doświadczenie zawodowe, a także spełnić jeden z dodatkowych warunków, takich jak doktorat w określonej dziedzinie lub ukończenie studiów MBA. Projekt zmian przewiduje wydłużenie minimalnego okresu doświadczenia zawodowego z pięciu do siedmiu lat oraz większy nacisk na faktyczną praktykę zawodową, a nie wyłącznie formalne kwalifikacje.


Nowelizacja ma także doprecyzować wymagania dotyczące stopni naukowych. Po zmianach doktorat w dziedzinie nauk społecznych, inżynieryjno-technicznych czy ścisłych i przyrodniczych będzie jednoznacznie spełniał ustawowe kryteria. Najistotniejsze korekty dotyczą jednak studiów MBA. Dyplomy będą uznawane tylko wtedy, gdy zostaną uzyskane na uczelniach posiadających prawo nadawania stopnia doktora habilitowanego w określonych dziedzinach albo na uczelniach wpisanych na specjalną listę akredytowaną przez rząd w drodze rozporządzenia.

Dodatkowe zabezpieczenie


Dodatkowym zabezpieczeniem ma być wymóg co najmniej trzyletniego doświadczenia na stanowisku kierowniczym, niezależnie od posiadanego dyplomu MBA. Według rozmówców znających kulisy prac legislacyjnych to właśnie afera Collegium Humanum skłoniła resort do wprowadzenia tych rozwiązań. Już wcześniej Rada ds. spółek zapowiedziała, że nie będzie uznawać dyplomów MBA z tej uczelni.


Projekt wprowadza również nową ścieżkę dojścia do rad nadzorczych. Po zmianach kwalifikacje będą mogły spełnić osoby, które przez co najmniej pięć lat zasiadały w zarządach dużych spółek – zarówno państwowych, jak i prywatnych. Pozostałe uprawnienia, takie jak tytuły radcy prawnego, adwokata czy certyfikaty CFA, ACCA lub CIIA, pozostaną bez zmian.


Nowością ma być także tzw. macierz kompetencji, która zobowiąże kandydatów do samooceny umiejętności. Instrument ten, testowany już pilotażowo w największych spółkach, ma pomóc w doborze osób o faktycznie potrzebnych kompetencjach i doświadczeniu do nadzoru nad majątkiem państwowym.

Udział