Zespół platformy językowej Fluentbe przeanalizował ponad tysiąc ogłoszeń o pracę na czołowych polskich portalach, skupiając się na zagadnieniu wpływu wymaganej znajomości języków obcych na zarobki.

Znajomość języka podwyższa zarobki?


Taki wymóg pojawił się w co czwartej ofercie pracy. Okazuje się, że w ogłoszeniach o pracę z wymaganą znajomością języka obcego zarobki minimalne są wyższe o jedną trzecią. Stawka rośnie wraz z wymaganym poziomem języka: przejście z poziomu komunikatywnego na zaawansowany to dodatkowo ok. 1 500 zł miesięcznie. Twórcy analizy wskazują, że wśród ofert wymagających języka znacznie częściej trafiają się stanowiska bardzo wysoko opłacane.


Ogłoszenie z wymogiem językowym zazwyczaj oznacza szerszy zakres obowiązków. Pracownik sam rozmawia z klientem czy dostawcą, sam czyta dokumentację i nie potrzebuje pośrednika. Pracodawca płaci więc nie za sam język, ale za to, że jedna osoba obsłuży zadanie, które inaczej wymagałoby zatrudnienia kogoś dodatkowo albo wsparcia tłumacza – komentuje Miłosz Ryniecki z Fluentbe, platformy do nauki języków obcych online.


Upowszechnienie pracy zdalnej i międzynarodowych zespołów sprawiło, że takich stanowisk jest znacznie więcej – dodaje.


Wyższe stawki nie ograniczają się do górnej granicy oferty, która bywa jedynie obietnicą hojnej premii. Przewaga ofert z językiem jest identyczna na obu krańcach widełek wynagrodzenia: 8 000 zł wobec 6 000 zł przy minimalnym oraz 10 000 zł wobec 8 000 zł przy maksymalnym. Oznacza to, że znajomość języka nie podnosi wyłącznie hipotetycznego maksimum, ale też kwotę gwarantowaną – tę, którą pracownik otrzymuje na start.


Najczęściej wymaganym poziomem języka pozostaje B1-B2. Wskazało go 57 proc. ogłoszeń, w których pracodawca sprecyzował oczekiwania w europejskiej skali biegłości językowej (CEFR). Jednocześnie trzeba zaznaczyć, że 40 proc. ogłoszeń z wymaganym językiem nie posługiwało się tą skalą, lecz określało niezbędne kompetencje opisowo.


Autorzy analizy podkreślają jednak, że nie cała ta różnica w zarobkach to zasługa samej znajomości języka. Wymagany on jest częściej w branżach i na stanowiskach, które i tak są lepiej płatne. Odpowiednie kompetencje językowe otwierają jednak dostęp właśnie do tej części rynku pracy – bez nich najlepiej opłacane oferty pozostają poza zasięgiem kandydata.


Nie chciałbym, żeby ktokolwiek odczytał te liczby jako obietnicę: zrób certyfikat, dostaniesz dwa tysiące więcej. Tak to nie działa. Te dane pokazują raczej, gdzie na rynku pracy są pieniądze i jakie kompetencje otwierają do nich dostęp. Pracodawca prawie zawsze zechce sprawdzić, czy kandydat poradzi sobie w codziennej pracy – tłumaczy Miłosz Ryniecki.

Problemem jest blokada”


I tu często pojawia się problem, choć kandydat często zna język obcy całkiem dobrze. Jak to możliwe? – Problemem jest blokada przed mówieniem. Spotykamy osoby, które czytają anglojęzyczną dokumentację bez problemu, a milkną, gdy trzeba odebrać telefon od kontrahenta. Dlatego stawiamy na ośmielenie do mówienia – także przez rozmowy z lektorem AI, których kursanci nie boją się tak jak rozmowy z człowiekiem – podkreśla przedstawiciel Fluentbe.


Analiza Fluentbe objęła 1005 ogłoszeń (z umową o pracę na pełen etat i podanymi widełkami wynagrodzenia) opublikowanych w okresie od 6 do 16 lipca 2026 na portalach OLX Praca (362 ogłoszenia), Pracuj.pl (411) oraz RocketJobs (232 ogłoszenia).

Udział
Exit mobile version