
„Mogę potwierdzić, że moja przyjaciółka Shelly Kittleson została uprowadzona i mogła zostać wzięta za zakładniczkę w Bagdadzie przez Kataib Hezbollah. Nie wiadomo, gdzie jest, ani w jakim jest stanie. Jestem jej wyznaczoną osobą kontaktową w USA” – napisał analityk Alex Plitsas w serwisie X.
Na nagraniu opublikowanym w sieci możemy zobaczyć, że Shelly Kittleson została porwana w biały dzień w centrum miasta. Uzbrojeni mężczyźni zatrzymali jej samochód, wyciągnęli ją z niego i wciągnęli do własnego pojazdu, po czym uciekli.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Iraku potwierdziło porwanie. Poinformowało, że funkcjonariusze zatrzymali po pościgu jednego z podejrzanych. Dodano, że poszukiwania wciąż trwają.
Resort podkreślił, że operację uwalnienia rozpoczęto „natychmiast, w oparciu o precyzyjne dane wywiadowcze”. Dodał, że władze przechwyciły pojazd, który prawdopodobnie należał do porywaczy, a który przewrócił się podczas próby ucieczki. Kittleson jednak nie było w pojeździe. Lokalne doniesienia prasowe wskazywały, że została zabrana w pobliżu hotelu Bagdad przy ulicy Saadoun.
Odradzali wyjazd do Iraku
Shelley Kittleson jest freelancerką. Jej porwanie przypomina uprowadzenie rosyjsko-izraelskiej badaczki Elizabety Tsurkow w kawiarni w Bagdadzie w marcu 2023 roku. Kobieta była przetrzymywana jako zakładniczka przez proirańską milicję Kataib Hezbollah przez 903 dni, zanim została uwolniona na mocy porozumienia wynegocjowanego przez Stany Zjednoczone.
Kittleson, obywatelka amerykańska, która spędziła lata we Włoszech, a obecnie mieszka w Rzymie, znana jest z odważnych reportaży z terenów objętych działaniami wojennymi w Afganistanie, Iraku i Syrii. Publikowała m.in. niezależnym serwisie Al-Monitor. Źródła w administracji Trumpa potwierdziły Al-Monitor, że wiedziały o zagrożeniu i odradzały jej podróż do Iraku.
Departament Stanu współpracuje
Przedstawiciel władz USA, proszący o zachowanie anonimowości, powiedział gazecie, że Departament Stanu wie o porwaniu Kittleson i współpracuje z rządem irackim w celu doprowadzenia do jej uwolnienia.
„Jesteśmy głęboko zaniepokojeni porwaniem Shelly Kittleson, dziennikarki Al-Monitor. Wzywamy do jej bezpiecznego i natychmiastowego uwolnienia. Popieramy jej ważne relacje z regionu. Apelujemy o jej szybki powrót, aby mogła kontynuować swoją ważną pracę” – napisali jej koledzy z serwisu w specjalnym oświadczeniu opublikowanym w Al-Monitor.
Max ma wiele funkcjonalności, dzięki którym „apka Putina” może przyjąć się poza Rosją. Rejestracja jest jednak celowo utrudniona. Poddaliśmy się po kilku próbach. Czytaj na Wyborcza.pl
Redagowała Kamila Cieślik










