
-
Szef Pentagonu Pete Hegseth zdecydował się wstrzymać planowaną rotację amerykańskiej brygady pancernej do Polski, co jest częścią działań mających zmniejszyć obecność sił USA w Europie w odpowiedzi na krytykę ze strony prezydenta Trumpa pod adresem sojuszników.
-
Pentagon wycofał także dowództwo nadzorujące zdolności dalekiego zasięgu z Europy, a anulowanie rotacji i przerzutów może być sposobem na rozwiązanie logistycznych trudności przy redukcji liczby wojsk amerykańskich na kontynencie.
-
Decyzja o zmianach w rozlokowaniu wojsk wywołała zaskoczenie w Kongresie USA i konsternację wśród urzędników po obu stronach Atlantyku, przy czym polskie władze zapewniają, że liczebność sił w Polsce pozostaje bez zmian.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Jak donosi telewizja CNN, powołując się na dwóch urzędników, Pete Hegseth podjął w tym tygodniu nagle decyzję o wstrzymaniu wysłania dwóch jednostek do Europy oraz wycofania innych wojsk będących już na kontynencie.
Obok wysyłanej do Polski brygady pancernej, której część już jest na miejscu i teraz musi wrócić do Teksasu, chodzi o planowane jeszcze przez administrację Joe Bidena stałe rozmieszczenie batalionu artylerii dalekiego zasięgu (wraz m.in. z rakietami Tomahawk) w Niemczech.
USA wycofują żołnierzy z Europy. W tle krytyka sojuszników
Hegseth miał również odwołać z Europy dowództwo nadzorujące zdolności dalekiego zasięgu. Informacje o anulowaniu rozmieszczeniu tych drugich sił były nieoficjalnie podawane już 1 maja, kiedy Pentagon zapowiedział wycofanie 5 tys. żołnierzy z Niemiec.
Według źródeł CNN decyzje te miały na celu redukcję liczby żołnierzy w Europie w związku z krytyką Trumpa wobec postawy europejskich sojuszników w obliczu wojny z Iranem. Chodzi m.in. o słowa niemieckiego kanclerza Friedricha Merza, który sugerował, że Irańczycy „upokarzają” Amerykę.
Według wewnętrznych instrukcji dla urzędników Pentagonu w sprawie uzasadniania decyzji („talking points”), z którymi zapoznała się CNN, decyzja jest bezpośrednio powiązana z frustracją wobec Europy, a Niemiec w szczególności.
„Państwa europejskie nie stanęły na wysokości zadania, gdy Ameryka ich potrzebowała”, a „niedawna retoryka Niemiec była niestosowna i nieproduktywna” – głoszą dokumenty. „Prezydent słusznie reaguje na te kontrproduktywne uwagi” – czytamy dalej.
Hegseth wycofuje amerykańskich żołnierzy. Kongres zaskoczony
W innych „przekazach dnia” miały znaleźć się sformułowania mówiące o tym, że zwiększenie liczby sił USA w Europie, jakie dokonało się za rządów Bidena w reakcji na rosyjską inwazję Ukrainy, od początku miało być tymczasowe. Wtedy właśnie liczebność sił USA w Polsce została podwojona z ok. 5 do 10 tys.
CNN podaje, że anulowanie zaplanowanych rotacji i przerzutów może być sposobem na obejście logistycznych trudności związanych z szybkim wycofaniem sił stacjonujących na stałe w Niemczech – szczególnie żołnierzy, których rodziny również mieszkają na terenie baz – przy jednoczesnym zmniejszeniu ogólnej liczebności wojsk.
Decyzja Pentagonu wzbudziła zaskoczenie i konsternację w Kongresie po obu stronach politycznego sporu. Przewodniczący senackiej komisji sił zbrojnych USA Roger Wicker powiedział w czwartek, że bada sprawę i będzie domagał się w tej sprawie wyjaśnień od Pentagonu.
Do tej pory – jak mówił – od Departamentu Obrony nie usłyszał wystarczających wyjaśnień. Swoje oburzenie doniesieniami wyraziła też demokratka Tammy Duckworth.
Zwrot ws. amerykańskich żołnierzy w Europie. Konsternacja w Kongresie
Jak dotąd resort publicznie nie wytłumaczył w pełni decyzji, albo odmawiając komentarza, albo nie odpowiadając. Jedynym wyjątkiem jest wypowiedź p.o. rzecznika prasowego Pentagonu Joela Valdeza dla Politico, który przeczył, by decyzja była nagła.
„Decyzja o wycofaniu wojsk jest efektem kompleksowego, wielowarstwowego procesu, który uwzględnia opinie kluczowych dowódców amerykańskich sił zbrojnych w Europie i całego łańcucha dowodzenia” – powiedział w oświadczeniu cytowanym przez portal. „Nie była to nieoczekiwana decyzja podjęta w ostatniej chwili”.
Politico donosi jednak co innego – że decyzja zaskoczyła decydentów po obu stronach Atlantyku.
„Nie mieliśmy pojęcia”. Redukcja wojsk USA może objąć Polskę
– Nie mieliśmy pojęcia, że coś takiego nastąpi – powiedział jeden z amerykańskich urzędników cytowanych przez portal, dodając, że europejscy i amerykańscy oficjele „spędzili ostatnie 24 godziny na rozmowach telefonicznych, próbując zrozumieć decyzję i dowiedzieć się, czy czekają ich jeszcze jakieś niespodzianki”.
Przedstawiciele polskiego rządu, w tym wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz dementowali w czwartek informacje, by amerykański kontyngent w Polsce miał zostać zmniejszony.
Szef MON mówił m.in., że reorganizacja prowadzona przez amerykańską administrację może skutkować tym, że „inne brygady będą wyznaczone do poszczególnych krajów”, lecz liczebność sił w Polsce pozostanie na dotychczasowym poziomie ok. 10 tys.
-
Zamieszanie z rotacją armii USA. Zdecydowane oświadczenie NATO
-
Przełom w sprawie Kuby? W Hawanie wylądował rządowy samolot USA












