
Trzeba przyznać, że historia Mikołaja Sawickiego, to gotowy scenariusz na film. Z jednej strony jest to siatkarz, który po kilku latach solidnej, ligowej gry, zaliczył sezon życia – zdobywając w barwach Bogdanki LUK Lublin zasłużone uznanie. A do tego inkasując na koncie swojej kariery m.in. mistrzostwo Polski.
Co więcej, Sawicki znalazł się wśród reprezentantów Polski w kadrze u trenera Nikoli Grbicia.
Niestety, w pewnym momencie cała ta historia – została brutalnie przerwana. Wyrok skazujący? Pozytywny wynik testu antydopingowego, który odebrał Sawickiemu możliwość trenowania z zespołem, występów w meczach i rozpoczął proces walki o sprawiedliwość i odzyskanie dobrego imienia.
PlusLiga: Mikołaj Sawicki zabrał głos po zawieszeniu. Poruszające słowa
W poniedziałek (tj. 2 marca) informowaliśmy o zmianie ze strony POLADA. Uchylono bowiem tymczasowe zawieszenie siatkarza. Okazało się, że najprawdopodobniej doszło do błędu laboratoryjnego.
To pierwszy taki przypadek, ale choć zawodnik był pozbawiony wszystkich praw, które wcześniej posiadał, to najważniejsze jest – na tu i teraz – że ponownie będzie mógł wrócić do wcześniejszego życia. We wtorkowe (tj. 3 marca) przedpołudnie pojawiło się specjalne oświadczenie ze strony przyjmującego.
Oświadczenie Mikołaja Sawickiego:
Wczoraj rano otrzymałem od Polskiej Agencji Antydopingowej (POLADA) informację o przełomie w mojej sprawie. Informacja ta została następnie opublikowana i jest szeroko komentowana. Dlatego też odniosę się do niej zwięźl
Światowa Agencja Antydopingowa (WADA) uznała za zasadny podniesiony przeze mnie zarzut dotyczący braku wiarygodności metody analitycznej opracowanej i zastosowanej przez Polskie Laboratorium Antydopingowe (PLAD) do analizy próbki moczu pobranej ode mnie w ramach przeprowadzonej przez POLADA kontroli antydopingowej. Jednoznacznie stwierdzono, że z uwagi na niewystarczającą selektywność tej metody nie jest możliwe ustalenie, czy w próbce moczu w ogóle znajdowała się substancja zabroniona w postaci kwasu modafinilowego. Z tego względu na gruncie prawnym metoda ta nie może być uznana za ważną. W konsekwencji nie może być również mowy o pozytywnym wyniku badania antydopingowego i naruszeniu przeze mnie przepisów antydopingowych.
Przełom, który nastąpił, jest efektem nieustającego zaangażowania w walce o wyjaśnienie sprawy ze strony mojej, moich bliskich i osób z mojego najbliższego otoczenia, a także nieustępliwości i dociekliwości moich prawników, które doprowadziły do decydującej ekspertyzy naukowej dr n. med. Karoliny Nowak z Zakładu Farmakologii Instytutu Nauk Medycznych Uniwersytetu Opolskiego. Właśnie dzięki tej ekspertyzie udało się przed WADA wykazać, że wynik badania na obecność kwasu modafinilowego zaraportowany przez PLAD mógł być fałszywie pozytywny, gdyż wykorzystana przez PLAD metoda analityczna nie pozwoliła na odróżnienie modafinilu i jego metabolitów od ebastyny i jej metabolitów. Ebastyna jest natomiast substancją czynną leku na receptę Evastix, który przyjmowałem w okresie poprzedzającym kontrolę antydopingową, zgodnie z zaleceniem lekarza w związku z sezonową alergią. Ebastyna nie znajduje się przy tym na Liście Substancji Zabronionych WADA.
Pragnę raz jeszcze podkreślić, że nigdy świadomie nie stosowałem żadnych substancji zabronionych w sporcie znajdujących się na Liście Substancji i Metod Zabronionych WADA. Dziękuję za wsparcie wszystkim, którzy nigdy w to nie wątpili
Po wczorajszym cofnięciu przez POLADA tymczasowego zawieszenia wracam do treningów z drużyną klubu, który mimo trudnych okoliczności był cały czas ze mną. Na ten moment czekałem z utęsknieniem od miesięcy. Wierzę, że niebawem zostanę ostatecznie oczyszczony ze wszystkich zarzutów, a postępowanie w mojej sprawie zostanie formalnie zakończone. Obecnie chciałbym w pełni skoncentrować się na powrocie do gry. Dlatego też powstrzymam się z dalszym komentowaniem sprawy. Właściwy czas na kompleksową wypowiedź z mojej strony nadejdzie.
Osobne oświadczenie opublikował również wciąż aktualny klub Sawickiego. Bogdanka LUK Lublin nie odwróciła się od siatkarza, co z pewnością jest godne pochwały i uznania.
Oświadczenie Bogdanki LUK Lublin:
Polska Agencja Antydopingowa uchyliła tymczasowe zawieszenie Mikołaja Sawickiego. W ten sposób zrealizowana została rekomendacja Światowej Agencji Antydopingowej, która orzekła, że dotychczasowe badania próbek w tej sprawie okazały się niemiarodajne.
Mikołaj Sawicki pozostaje tym samym do dyspozycji Sztabu Szkoleniowego Klubu, realizując indywidualny plan treningowy. Wdrożenie go ma na celu pomoc siatkarzowi w powrocie do najwyższej formy psychicznej i fizycznej w komfortowych warunkach dla jego zdrowia.
Jednocześnie klub zapewnia o nieustającej gotowości do współpracy ze wszelkimi instytucjami, zaangażowanymi w jednoznaczne rozstrzygnięcie sprawy, a przede wszystkim – o wsparciu dla Mikołaja Sawickiego w walce o oczyszczenie jego dobrego imienia.
Zapewne w najbliższych tygodniach wyjaśni się dalsza kwestia historii Sawickiego. POLADA podkreśla bowiem – że na tym etapie postępowania nie można mówić o uniewinnieniu. Konieczne jest przeprowadzenie ponownych analiz próbek w innym laboratorium akredytowanym przez WADA. Wymaga to zgody zawodników lub decyzji organów rozpoznających sprawy.
Sprawa zawodnika jest obecnie rozpoznawana przez Panel Dyscyplinarny I Instancji. Zawodnik był zawieszony od dnia 30 maja 2025 roku. W przypadku Sawickiego obecne uchylenie sprawia, że zawodnik może trenować i brać udział w rywalizacji sportowej.













