Od lat w Polsce trwają dyskusje dotyczące kwestii wprowadzenia emerytur stażowych. Umożliwiają one zakończenie aktywności zawodowej przed osiągnięciem wieku emerytalnego (60 lat dla kobiet, 65 lat dla mężczyzn), o ile wykazany zostanie odpowiedni staż pracy.


W Sejmie znajdują się projekty ustaw w tej sprawie autorstwa “Solidarności”, a także Lewica. Oba projekty zakładają możliwość przejścia na emeryturę po wykazaniu stażu ubezpieczeniowego – 35 lat dla kobiet i 40 lat dla mężczyzn. W praktyce oznaczałoby to, że kobieta, która rozpoczęła aktywność zawodową np. w wieku 18 lat, mogłaby przechodzić na emeryturę już w wieku 53 lat. Mężczyzna będący w podobnej sytuacji kończyłby aktywność zawodową w wieku 58 lat.

Emerytury stażowe po nowemu. Lewica chce zrównania wieku emerytalnego


Jak dowiaduje się RMF FM, Lewica planuje ponowne złożenie projektu ustawy w tej sprawie, ale z uwzględnieniem nowych propozycji. Jedną z nich jest zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. Rzecznik Lewicy Łukasz Michnik zdradza, że kwestia stażu pracy, jaki miałby obowiązywać bez względu na płeć, zostanie rozstrzygnięta podczas wyjazdowego klubu Lewicy, zaplanowanego na 4 września. Nie można wykluczyć, że nowy projekt ustawy ws. emerytur stażowych trafi do Sejmu jeszcze w przyszłym miesiącu.


O możliwości wprowadzenia w Polsce emerytur stażowych mówiła pod koniec ubiegłego roku ministra rodziny, pracy i polityki społecznej. W rozmowie z Money.pl Agnieszka Dziemianowicz-Bąk przyznała, że stanowisko jej resortu w sprawie wspomnianych projektów jest pozytywne. Zaznaczyła jednak, że obiekcje – natury fiskalnej – ma Ministerstwo Finansów. – Jestem gotowa do rozmów, jak skalibrować projekt, żeby nie stanowił nazbyt znaczącego obciążenia dla finansów publicznych, ale realnie pomagał osobom czekającym na emerytury stażowe – powiedziała szefowa resortu rodziny, pracy i polityki społecznej.

Udział
Exit mobile version