
W skrócie
-
Sól drogowa stosowana zimą w Polsce szkodzi zwierzętom, roślinom, glebom, wodom oraz infrastrukturze miejskiej, a jej negatywne skutki utrzymują się przez lata.
-
W składzie soli drogowej znajdują się liczne zanieczyszczenia, takie jak piasek, glina, żwir i środki przeciwzbrylające, które mogą powodować podrażnienia skóry i błon śluzowych u ludzi oraz zagrażają zdrowiu zwierząt.
-
Wprowadzanie dużych ilości chlorku sodu do środowiska zakłóca gospodarkę elektrolitową organizmów i przynosi długofalowe, negatywne konsekwencje.
Sól drogowa stosowana zimą w Polsce szkodzi zwierzętom i roślinom, powoduje trwałe zmiany w glebie, wodach i infrastrukturze miejskiej, a jej negatywne skutki utrzymują się przez lata. Naukowcy nie mają co do tego wątpliwości.
Gres, piasek i inne eksperymenty
W poprzednim sezonie, jak podaje GDDKiA, wykorzystano w Polsce ok. 260 tys. ton soli do odladzania powierzchni. Tylko jednego dnia w tym roku, na początku stycznia, użyto aż 1300 ton. – To są naprawdę bardzo duże zrzuty środowiskowe. Ta sól będzie wpływała na stan wód i gleb. Oczywiście są to skutki negatywne. Choć nie mówimy o ostrej toksyczności, niemniej jednak to czynnik, który nie sprzyja prawidłowemu rozwojowi organizmów – mówi dr hab. Andrzej Adamski i zaznacza, że w niektórych krajach wcale nie używa się zimą soli drogowej.
– Temperatury zimą w niektórych spadają znacznie i sól nie jest wtedy efektywna, a wykorzystanie innych chlorków jest nieopłacalne. Stosuje się wtedy metody znacznie mniej ingerujące w środowisko, żwiry, gresy i inne kompozyty, które zwiększają przyczepność – dodaje specjalista.
Sól drogowa jest brudniejsza niż spożywcza
Sól spożywcza trafiająca na nasze stoły podlega normom jakości i musi spełniać standardy czystości – jej skład to niemal w 100 proc. czysty chlorek sodu. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w przypadku soli drogowej. Jest ona magazynowana i wykorzystywana w warunkach przemysłowych, a w jej składzie znajdują się liczne zanieczyszczenia; piasek, glina, żwir czy środki przeciwzbrylające.
Kontakt z taką mieszaniną może prowadzić np. do podrażnień skóry i błon śluzowych. Jej spożycie przez dzikie lub domowe zwierzęta stanowi poważne zagrożenie dla ich zdrowia. Nadmiar soli gwałtownie zaburza gospodarkę elektrolitową organizmu, co może skutkować ciężkim zatruciem. To także dotyczy środowiska.
– Za każdym razem będziemy obserwować negatywne skutki. Wprowadzamy chlorku sodu za dużo i konsekwencje jego nadmiaru są długofalowe. To nie jest tylko tak, że w okresie zimowym pojawiają się efektu użycia soli. Odczuwamy je cały rok – zaznacza dr hab. Andrzej Adamski.












