
-
W pomieszczeniach Biura Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych prowadzone są czynności z udziałem prokuratorów i policji w związku ze śledztwem dotyczącym możliwego ukrywania dokumentów.
-
Czynności nie dotyczą bezpośrednio Krajowej Rady Sądownictwa, choć biuro rzecznika mieści się w udostępnionej przez KRS części budynku.
-
Przed przeszukaniem w Sejmie odbyła się debata nad projektem tzw. ustawy praworządnościowej.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
– Jest to postanowienie o żądaniu wydania rzeczy i o przeszukaniu – przekazała rzeczniczka prasowa Prokuratura Generalnego Anna Adamiak.
– To postępowanie zostało wszczęte z uwagi na zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa z 28 marca 2025 roku, a dotyczy ukrywania dokumentów poprzez ich niewydawanie, czyli odmowę wydania dokumentów, a także powoływanie się na pełnioną funkcję w sytuacji, kiedy tej funkcji osoby nie sprawują – dodała Adamiak.
Warszawa. Przeszukanie w pomieszczeniach Biura Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych
Rzeczniczka zaznaczyła także, że przeszukiwanie nie odbywa się w Krajowej Radzie Sądownictwa (KRS), lecz w udostępnionych przez radę pomieszczeniach Biura Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych.
Z tego powodu prowadzone przez prokuraturę działania nie wpływają na funkcjonowanie KRS, której siedziba mieści się przy ulicy Rakowieckiej w Warszawie.
– Z uwagi na to, że właśnie ten organ, czyli Krajowa Rada Sądownictwa udostępnia przy ulicy Rakowieckiej 30 w Warszawie pomieszczenia dla biura rzecznika – zresztą organ ten zajmuje również część tego budynku – nie oznacza, że działania podejmowane w tej chwili przez prokuratora w postępowaniu są skierowane wobec Krajowe Rady Sądownictwa – wyjaśniła rzeczniczka prasowa Prokuratura Generalnego.
– Materiał dowodowy zgromadzony w tym postępowaniu pozwolił na dokonanie ustaleń, że osoby, które zostały odwołane z funkcji rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych oraz jego zastępcy, pomimo ich odwołania, a więc utraty możliwości sprawowania tych funkcji, nadal podejmują czynności jako osoby nieuprawnione – dodała Adamiak.
Ze względu na pojawiające się w przestrzeni medialnej sprzeczne informacje na temat przeszukania Anna Adamiak zaapelowała podczas konferencji prasowej o zachowanie „dbałości w przekazywaniu rzetelnych informacji„.
Policjanci weszli do budynku KRS przy ulicy Rakowieckiej
Przypomnijmy, że w środę stołeczni policjanci w obecności przedstawicieli prokuratury weszli do budynku przy ul. Rakowieckiej. Na miejscu dla mediów jeden z policjantów zapewnił, że „dostęp do budynku odbył się z poszanowaniem prawa”.
Komenda Stołeczna Policji przekazała wówczas na platformie X, że „działania zostały podjęte na podstawie postanowienia prokuratora. Czynności policji realizowane są wyłącznie w zakresie określonym przez prokuratora i pod jego nadzorem. Są one prowadzone w sposób możliwie najmniej uciążliwy dla funkcjonowania instytucji”.
Do sprawy na tej samej platformie odniosła się także KRS. „Policja i prokuratorzy znowu pojawili się w siedzibie KRS. Czyżby po akta dyscyplinarne sędziów? To pierwszy efekt dzisiejszej prezentacji 'ustawy praworządnościowej’ w Sejm przez szefa MS?” – napisano.
Sejm. Debata nad rządowym projektem tzw. ustawy praworządnościowej
Dodajmy, że chwilę przed rozpoczęciem przeszukania w Sejmie odbyła się burzliwa debata nad rządowym projektem tzw. ustawy praworządnościowej, której celem jest uregulowanie statusu sędziów powołanych z udziałem Krajowej Rady Sądownictwa po 2018 roku.
W jej trakcie doszło do ostrej wymiany argumentów pomiędzy przedstawicielami KRS a ministrem sprawiedliwości Waldemarem Żurkiem.
Szefowa Krajowej Rady Sądownictwa Dagmara Pawełczyk-Woicka stwierdziła wówczas z sejmowej mównicy, że proponowane rozwiązania godzą w fundamenty porządku konstytucyjnego.
– Ten projekt, który został przedłożony do Sejmu, to dzieło szaleństwa. Powiedzieć, że jest niekonstytucyjny, to nic nie powiedzieć – powiedziała i zaznaczyła, iż jest „alogiczny oraz sprzeczny wewnętrznie„.












