Joanna Mucha odchodzi z Polski 2050 Szymona Hołowni. Pozostanie posłanką niezależną – Wprost


„Podjęłam decyzję o rezygnacji z członkostwa w partii Polska 2050 Szymona Hołowni i w klubie parlamentarnym. Pozostanę posłanką niezależną. Dziękuję moim koleżankom i kolegom z partii za pięć lat wspólnej pracy. Bardzo żałuję, że tak się ona kończy” – napisała w poście zamieszczonym na portalu X.


To nie pierwsza osoba, która opuszcza Polskę 2050. Wcześniej klub opuścił europoseł Michał Kobosko, posłanka Żaneta Cwalina-Śliwowska, wiceszef MON Paweł Zalewski. O rezygnacji poinformowała również Anna Radwan-Röhrenschef.

Rozłam w Polsce 2050. Powstał klub o nazwie Centrum


Krótko po publikacji wpisu Joanny Muchy Paulina Hennig-Kloska na specjalnej konferencji poinformowała, że grupa polityków zakłada nowy klub parlamentarny. Będzie nosił nazwę Centrum.


– Podjęliśmy właśnie decyzję, że chcemy utworzyć klub parlamentarny, w którym zyskamy przestrzeń do pracy i realizacji naszych postulatów, które składaliśmy w czasie kampanii w 2023 r. To jest niezwykle trudna dla nas decyzja, ale nie widzimy przestrzeni do realizacji tych postulatów w naszym obecnym klubie parlamentarnym – powiedziała Paulina Hennig-Kloska.

Co dalej?


Rozpad Polski 2050 i jej wyraźne osłabienie nie zagrażają rządowej większości w Sejmie. Choć w partii trwa ostry konflikt, nie przekłada się on bezpośrednio na stabilność koalicji. Jednym z głównych punktów sporu jest bowiem stosunek do Donalda Tuska oraz dalszych wspólnych rządów z Koalicją Obywatelską.


W uproszczeniu: obóz związany z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz jest bardziej sceptyczny wobec ścisłej współpracy z Koalicją Obywatelską. Z kolei posłowie, którzy odchodzą z Polski 2050, są raczej przychylni Donaldowi Tuskowi i obecnej formule rządów. Dlatego rozłam w samej partii nie oznacza automatycznie rozpadu całej koalicji.


To nie znaczy jednak, że sytuacja nie będzie miała konsekwencji. Podział w Polsce 2050 może poważnie zmienić układ sił w rządzie.

Udział