Nowe informacje na temat zastrzelonego przed rezydencją Trumpa. Rodzina zgłaszała jego zaginięcie

Mężczyzną, który wtargnął na teren Mar-a-Lago, był 21-letni Austin Tucker M. z Karoliny Północnej – podała agencja AP, powołując się na źródło zbliżone do sprawy. Młody mężczyzna miał kilka dni wcześniej zniknąć z domu, a w sobotę rodzina zgłosiła jego zaginięcie policji. Zdaniem śledczych udał się on na południe i po drodze nabył strzelbę. W jego samochodzie odkryto bowiem opakowanie po broni. W niedzielne popołudnie władze dokonywały przeszukania jego domu w miejscowości Carthage.

Strzały przed Mar-a-Lago

Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę (z 21 na 22 lutego) około godziny 1:30 czasu lokalnego. Mężczyzna z bronią i kanistrem na benzynę wtargnął wówczas na teren Mar-a-Lago przez północną bramę podczas opuszczania go przez inny pojazd. Secret Service w wydanym oświadczeniu poinformował, że został on zatrzymany przez dwóch agentów i zastępcę szeryfa hrabstwa Palm Beach. – Rozkazano mu porzucić dwa przedmioty, które miał przy sobie. Wtedy odłożył kanister z benzyną i uniósł strzelbę do pozycji strzeleckiej – powiedział szeryf hrabstwa Palm Beach Rick Bradshaw podczas konferencji prasowej. Jak zaznaczył, dwaj agenci i zastępca szeryfa „użyli broni, aby zneutralizować zagrożenie”.

Zobacz wideo Trump niby nie inwestuje w Hollywood i w media, ale…

Gdzie był Trump?

Kiedy doszło do wtargnięcia, prezydent USA i jego żona Melania Trump nie byli w Mar-a-Lago. Przebywali bowiem w Białym Domu. „Żaden z funkcjonariuszy Secret Service ani PBSO nie został ranny. W momencie incydentu na terenie nie było chronionych osób pod ochroną Secret Service” – napisał w komunikacie Secret Service. Sprawę bada FBI, Secret Service USA i biuro szeryfa hrabstwa Palm Beach.

Redagowała Wiktoria Beczek

Udział