
-
Ministerstwo Edukacji Narodowej przedstawiło projekt ustawy ograniczający dostęp dzieci do mediów społecznościowych od 2027 roku.
-
Weryfikacja wieku dzieci ma odbywać się przez Europejski Portal Tożsamości Cyfrowej, a nadzór nad przestrzeganiem zakazu miałby sprawować Koordynator Usług Cyfrowych.
-
Sondaż IBRiS na zlecenie Radia ZET wskazuje, że 77 proc. Polaków popiera wprowadzenie zakazu korzystania z mediów społecznościowych przez dzieci.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
– Chyba wszyscy widzimy jak wiele zła sprowadza na dzieci nieograniczony dostęp do mediów społecznościowych i telefonów komórkowych. Faktem jest narażenie ich na alienację, rosnąca depresja, agresja, przemoc, zagrożenia ze strony cyberterroryzmu i to jest codzienność każdego polskiego dziecka – stwierdziła podczas konferencji prasowej minister edukacji narodowej Barbara Nowacka.
– Należy działać mocno i zdecydowanie w obronie dzieciaków, młodych osób, ich zdrowia psychicznego i bezpieczeństwa – dodała.
Zakaz mediów społecznościowych dla dzieci. MEN przedstawia projekt
Jak poinformowała Nowacka, zakaz korzystania z mediów społecznościowych dotyczyłby dzieci poniżej 15. roku życia i miałby wejść w życie od początku 2027 roku.
Przedstawiając projekt ustawy posłanka Monika Rosa przekazała z kolei, że weryfikacja wieku dzieci miałaby następować poprzez Europejski Portal Tożsamości Cyfrowej, który ma zostać wprowadzony w grudniu. Nadzór nad przestrzeganiem zakazu miałby sprawować Koordynator Usług Cyfrowych.
– Chcemy, żeby on działał w ramach DSA (Aktu o usługach cyfrowych – red.) i nakładał kary przewidziane przez DSA – to jest nawet do 6 proc. obrotów firmy – powiedziała.
– W tej ustawie nie chodzi o zakazy, ale o odpowiedzialność wielkich platform cyfrowych, które na nieszczęściu naszych dzieci zarabiają ogromne pieniądze i to one muszą wziąć odpowiedzialność za swoje czyny i zaniechania. Media cyfrowe nie są bezpiecznym światem dla naszych dzieci – zaznaczyła.
Akt o usługach cyfrowych zawetowany przez prezydenta
W niedawnej rozmowie z Interią dr Konrad Ciesiołkiewicz z Uczelni Korczaka, specjalista w zakresie edukacji medialnej twierdził, że w Polsce wprowadzenie rozwiązań podobnych jak w Australii, która niedawno jako pierwsza na świecie wprowadziła zakaz korzystania przez dzieci z mediów społecznościowych, może być utrudnione z uwagi na brak odpowiednich narzędzi.
– Australia ma swojego regulatora, który odpowiada za weryfikację i będzie regularnie audytował platformy cyfrowe. W polskich warunkach my nie mamy takiego narzędzia. Pewien mechanizm skargowy, który dawał narzędzia polskiemu regulatorowi, wprowadzał akt o usługach cyfrowych. Ustawa jednak została zawetowana przez prezydenta – wskazał ekspert.
Ustawa wprowadzająca Akt o usługach Cyfrowych została zawetowana przez prezydenta Karola Nawrockiego na początku stycznia. Według niego zawierała ona „rozwiązania absurdalne”, które miały – jego zdaniem – oddać kontrolę nad treściami w internecie „urzędnikom podległym rządowi”.
Prezydent twierdził też, że ochrona dzieci w internecie miała stać się dla kolacji rządzącej „cynicznym parawanem, za którym rząd Donalda Tuska ukrył kontrolę swobody wypowiedzi”.
Zakaz mediów społecznościowych dla dzieci i młodzieży. Polacy „za”
Jako pierwsza zakaz korzystania z mediów społecznościowych przez dzieci i młodzież wprowadziła Australia. Wprowadzenie własnych przepisów w tej sprawie zapowiedziały następnie kolejne państwa w tym m.in. Słowenia czy Hiszpania.
Polskie przepisy również mają być wzorowane na tych wprowadzonych w Australii. Jak informowała ostatnio Interia, australijskie przepisy obecnie nie do końca jednak działają, a wielu nastolatków, którzy nie powinni mieć dostępu do mediów społecznościowych, nadal go ma i swobodnie z nich korzysta.
Wprowadzenie zakazu jest popierane przez większość Polaków, niezależnie od preferencji partyjnych – wynika z ostatniego sondażu przeprowadzonego przez Instytut Badań Społecznych i Rynkowych IBRiS na zlecenie Radia ZET. Zakaz popiera 77 proc. badanych, natomiast sprzeciwia się mu 11,4 proc.
-
Kolejny kraj zakaże młodym dostępu do social mediów. „Nagradzają skrajności”
-
„Przeszło bez problemu”. Nastolatki z Australii mają sposób na rządowy zakaz












