
W sobotę 7 marca, podczas konwencji w Krakowie, Jarosław Kaczyński ogłosił, że kandydatem PiS na premiera będzie Przemysław Czarnek, były wojewoda lubelski, minister edukacji i nauki w rządzie Mateusza Morawieckiego, rocznik 1977.
– W tych okolicznościach, które mamy dzisiaj w Polsce, w tej sytuacji, którą uważam za trudną, wyzywającą dla nas, ale my musimy to wyzwanie podjąć i musimy zwyciężyć, proszę państwa, musimy zwyciężyć, musimy stworzyć nowy rząd – powiedział Jarosław Kaczyński podkreślając, że to właśnie Czarnek może sprostać temu zadaniu.
Czytaj także: Przemysław Czarnek to kandydat konfrontacji z rządem Donalda Tuska, znośny dla obu Konfederacji, ulubieniec toruńskich mediów Rydzyka i trudny do odrzucenia przez Mateusza Morawieckiego. Kandydat, który mógłby stworzyć tandem z prezydentem Karolem Nawrockim – pisze na Wyborcza.pl Agata Kondzińska.
Czarnek: Mam być maszynistą w tym pociągu
Konwencja odbyła się w Polskim Towarzystwie Gimnastycznym „Sokół”. W tym samym miejscu PiS ogłosił w przeszłości swoich zwycięskich kandydatów na prezydentów: Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego.
– My znów z hali „Sokoła” po prezydencie Andrzeju Dudzie, po prezydencie Karolu Nawrockim wsiadamy do tego znakomicie naoliwionego, przygotowanego polskiego pociągu szybkich prędkości, po to, żebyśmy wszyscy wygrali dla Polski. Jak słyszałem, mam być maszynistą w tym pociągu. Prezes Jarosław Kaczyński jest kierownikiem – mówił Czarnek. – Polska idzie dziś w bardzo złym kierunku. Ona jest Polską zamieszania, chaosu, krzywdy ludzkiej. A mu chcemy Polski normalnej, Polski prawdziwej. Polska prawdziwa to jest ta, która pracuje, która buduje, która wychowuje dzieci, która chroni nasze bezpieczeństwo, ratuje życie. To jest Polska prawdziwa.
Były szef MEN podkreślał, że Polska 'jest jednym, wielkim wspaniałym dziedzictwem, które otrzymaliśmy od naszych przodków”. – Oni ją wypracowali, oni ją obronili, oni wypracowali to, co dzisiaj mamy dla nas. My dzisiaj mamy nie prawo: mamy święty obowiązek to dziedzictwo, któremu na imię Polska przejąć, pomnożyć i przekazać – grzmiał Czarnek. – Ta piękna Polska jest dziś zmęczona tym duszeniem przez tę jawną opcję niemiecką, która dzisiaj rządzi Polską. Jest zmęczona niemocą, jest zmęczona słabością.
Przemówienie Przemysława Czarnka w punktach
Kandydat PiS na premiera wyliczał swoje zastrzeżenia pod adresem rządu Donalda Tuska:
- brak reakcji i pomocy dla Polaków przebywających w krajach objętych działaniami wojennymi. „To obraz państwa nędznego, które zostawia Polaka w potrzebie”. (W sobotę rząd poinformował o ewakuacji ponad 6 tys. osób z Bliskiego Wschodu).
- Wysokie ceny benzyny. „To jest zajmowanie się Polakami? Co może zrobić Tusk w tej sytuacji? W tej sytuacji Tusk, który Daniela Obajtka chce posadzić w więzieniu za to, że obniżał ceny paliwa dla Polaków”.
- Wysokie ceny prądu. „Jeśli tu cena energii będzie dalej najdroższa w Europie, to nie będzie to firm, pracy. Będzie bezrobocie takie, jakie było przed 2015 rokiem. Oni [rząd Tuska – red.] to potrafią”. „Państwo ma pojechać do Brukseli i powiedzieć „nie mamy już ETS-u w Polsce, nie ma żadnego ETS-u. Wypowiadamy to. Nasze firmy nie będą tego płacić. Nie mamy żadnego waszego miksu energetycznego. Nie mamy żadnego Zielonego Ładu, żadnych oze-sroze dofinansowanych z dopłatami. My mamy nasz miks węglowy, mamy nasze bogactwa naturalne i wara nam od nich. Mamy nasz węgiel.”
- Plan zaciągnięcia pożyczki w ramach unijnego programu SAFE. „To jest jawna opcja niemiecka. Dlatego ambasador Republiki Federalnej Niemiec nadzorował przyjęcie ustawy o SAFE”; „To pożyczka na absurdalnych warunkach” na sprzęt, który „możemy kupić tylko w jednym miejscu w Europie”. (Jak jest w rzeczywistości, można przeczytać i posłuchać tutaj: „SAFE w pigułce. Gigantyczny budżet i widmo weta Nawrockiego”).
- Brak działań przeciw kryzysowi demograficznemu. „Jest zupełnie oczywiste, że się dzieci się rodzą wówczas, kiedy się promuje rodzinę, kiedy się promuje małżeństwo, kiedy się promuje kobietę, dba się o kobietę (…) kiedy kobiety czują się bezpiecznie, a nie są przedmiotem wykorzystywania i traktowania nie powiem jak, tylko są przedmiotem czci i szacunku, bo do tego zobowiązuje nas kultura chrześcijańska.”
- Likwidowanie porodówek. „My chorujemy na brak dzieci, na zapaść demograficzną, a państwo zamiast promować dzietność, zamiast promować rodzinę, zamiast promować małżeństwo, zamiast promować bezpieczeństwo dla kobiet, robi kobietom piekło w Polsce.” „Tusk i lewaczki od Czarzastego urządzają w Polsce piekło kobiet”.
- Projekt ustawy o statusie osoby najbliższej. „To jest projekt małżeństw homoseksualnych, tak zwanych małżeństw homoseksualnych, tylko nazwali to statusem osoby najbliższej. I mówią: Ale to nie jest małżeństwo. To jak to nie jest małżeństwo, to ja się pytam tych kolegów z tej pseudokonserwatywnej partii, to dlaczego nie trzech chłopów?”
- Brak troski o rolnictwo. „Polski rolnik jest gnębiony, duszony i bezwstydnie robiony w balona”.
Czarnek: Żądamy szacunku od Zełenskiego
Musimy z Polski uczynić państwo, które będzie dbało o swoją godność, państwo, które może być partnerem dla wszystkich, może pomagać Ukrainie tak, jak to zrobiliśmy za rządów PiS – mówił były szef MEN. – Jego zdaniem, w polskim interesie jest dalsza pomoc Ukrainie, aby „Ruski nie wjechał do Polski”. – Ale żądamy szacunku od pana Zełenskiego, od władz Ukrainy – grzmiał.
Czarnek ocenił, że to dzięki Polsce i rządowi PiS „Ukraina jeszcze żyje i niech żyje”. – W tym interesie będziemy pomagać, ale będziemy pomagać, jeśli we władzach Ukrainy będziemy mieć partnera, a nie bezczelność – zaznaczył.











