
Premier Donald Tusk na wtorkowym (10 marca) posiedzeniu rządu przyznał, że ma informację o tym, jaką decyzję podejmie prezydent Karol Nawrocki ws. programu SAFE. Według słów premiera prezydent zamierza zawetować ustawę. We wtorek odbędzie się także spotkanie przedstawicieli rządu i prezydenta ws. propozycji Pałacu Prezydenckiego, czyli „polskiego SAFE zero procent”. Alternatywa ma być możliwa dzięki działaniom NBP.
Sabotowanie polskiego przemysłu i armii
Jak ewentualną decyzję prezydenta odbierają wojskowi? Gen. Roman Polko uważa, że to zły krok. – Mam nadzieję, że tak się jednak nie stanie, bo przecież politycy deklarowali, że w kwestiach bezpieczeństwa mamy mówić jednym głosem. Generałowie mówią, że ten program jest potrzebny. Ludzie, którzy są odpowiedzialni za polski przemysł obronny, mówią, że to jest szansa dla polskiego przemysłu obronnego. Ekonomiści też mówią, że nie ma alternatywy, że SAFE jest atrakcyjny. A sprzedaż złota to są odwleczone w czasie opłaty i jeszcze jakaś prowizja, bo to też nie jest takie proste i na pewno nie 0 proc. – mówi w rozmowie z Gazeta.pl.
Krótko mówiąc, byłoby to zatrważające, bo w istocie oznaczałoby sabotowanie budowania polskiego przemysłu obronnego i dozbrojenia polskiej armii. I to w sytuacji, kiedy coraz więcej dzieje się przy naszych granicach, kiedy naprawdę nie mamy czasu
– powiedział.
Generał uważa, że jeśli prezydent chciał zawetować ustawę, mógł to zrobić wcześniej, ponieważ zmarnowało to dużo – cennego jego zdaniem – czasu. – Teraz mnóstwo ludzi będzie zaangażowanych w to, żeby budować jakieś bypassy, obejścia. Bo przecież mimo trudności ludzie odpowiedzialni za bezpieczeństwo państwa nie zaprzestaną działań, aby to bezpieczeństwo realizować – uważa wojskowy. – Szkoda, że zwierzchnik sił zbrojnych w tym nie pomaga, tylko działa tak, jakby Unia Europejska była wrogiem, a nie częścią sojuszu, do którego należymy. Jakby europejscy członkowie sojuszu NATO byli nie partnerami, z którymi warto rozmawiać. Bo tak to czasem w niektórych wypowiedziach brzmi – uważa gen. Polko.
„W relacjach z Amerykanami warto mieć własne zdanie”
Co może stać za decyzją o ewentualnym wecie? Czy to chęć przypodobania się Stanom Zjednoczonym? – Nie chcę tu spekulować – zauważa Polko. – Pewnie różnego rodzaju naciski lobbystyczne są. Wiadomo, że amerykańskie firmy zbrojeniowe chcą zarabiać i chciałyby, żebyśmy tam kupowali. Ale moje doświadczenie w relacjach z Amerykanami pokazuje, że warto mieć własne zdanie, bo tam się prowadzi twardą grę, szczególnie jeśli chodzi o kwestie biznesowe, ale także wojskowe – uważa generał.
Gen. Roman Polko powiedział, że Polska kupuje bardzo dużo amerykańskiego sprzętu wojskowego, w tym myśliwce F-35, wyrzutnie HIMARS i śmigłowce Apache, ale jednocześnie ma też własne rozwiązania, które może rozwijać i oferować partnerom. Dodał, że chodzi między innymi o program antydronowy oraz produkowany w kraju sprzęt, taki jak Pioruny, Borsuki, Kraby i Raki. Gen. Polko ocenił, że Polska nie może opierać całego zaplecza wojskowego na sprzęcie kupowanym za oceanem. Zaznaczył, że w razie sztormu, problemów transportowych albo zaangażowania Stanów Zjednoczonych w inne działania mogłoby się okazać, że Polsce zabraknie bazy remontowej, dostępu do części zdolności czy nawet kodów źródłowych, gdyby zostały one zablokowane.
Naprawdę musi być pewna dywersyfikacja i specjalizacja. My chcemy zbudować polski przemysł obronny, który będzie służył nie tylko polskiej armii, ale też naszemu sojuszowi NATO i Unii Europejskiej. Przemysł obronny, który – jeśli rozwiniemy go na nowoczesnych liniach technologicznych – z pewnością nie tylko pozwoli spłacić tę pożyczkę, ale jeszcze dobrze na nim zarobić
– powiedział.
„Armia chce pieniędzy tu i teraz”
– Armia, żołnierze chcą po prostu mieć – jak mówił Napoleon – pieniądze, pieniądze i jeszcze raz pieniądze. Tu i teraz, a nie odwleczone w czasie – stwierdził wojskowy. – Niestety program SAFE 0 proc., bo też do niego podszedłem pozytywnie, okazał się czymś innym, niż mogło się wydawać. Nie ma darmowych obiadów i cudów nie ma. Program europejski SAFE jest realny tu i teraz, bez marnowania czasu, a program SAFE 0 proc. trochę brzmi jak to powiedzenie, że ktoś komuś daruje Niderlandy – podsumował gen. Polko.
Czytaj także: Premier Tusk ujawnia: Prezydent zdecydował się zawetować unijny program SAFE. „Nie jestem w stanie zrozumieć”
Redagowała Kamila Cieślik












