
Weronika Schreiber, żona posła Łukasza Schreibera, przez kilka dni nie publikowała żadnych materiałów na swoich profilach w mediach społecznościowych. Dla osób, które ją obserwują było to zaskoczeniem – na co dzień kobieta regularnie dzieli się z fanami fragmentami swojego życia prywatnego i zawodowego, publikując zdjęcia i rolki z różnych wydarzeń.
Po ponad tygodniu milczenia postanowiła zabrać głos i wyjaśnić powód swojego zniknięcia. Uruchomiła sesję Q&A – czyli pytań i odpowiedzi – w których odpowiedziała na to nurtujące niektórych internautów pytanie.
Okazało się, że influencerka brała udział w poważnym wypadku samochodowym.
Weronika Schreiber miała wypadek
O wypadku opowiedziała dopiero po pytaniu jednej z fanek. Obserwatorka zapytała wprost, dlaczego przez ponad tydzień nie pojawiły się na jej profilach żadne nowe posty ani relacje.
Dopiero wtedy Schreiber zdecydowała się ujawnić, co było powodem jej nagłego zniknięcia z sieci. Przyznała, że miała wypadek samochodowy, w wyniku którego doznała urazu szyi. Na szczęście – jak podkreśliła – nie doszło do innych poważnych obrażeń. Sama sytuacja była jednak dla niej bardzo stresująca i emocjonalnie trudna – i to właśnie z tego powodu zdecydowała się na chwilę przerwy od internetu.
Potrzebowała czasu, aby dojść do siebie i uspokoić się po całym zdarzeniu.
Trudny czas dla rodziny Schreiberów
Przypomnijmy, że w ostatnim czasie rodzina Schreiberów mierzyła się z poważnymi problemami. Wypadek Weroniki nie jest więc pierwszym trudnym momentem, jakiemu influencerka musiała stawić czoła.
W grudniu ubiegłego roku jej mąż, Łukasz Schreiber informował o swojej operacji. Z powodu zabiegu polityk nie mógł wziąć udziału w posiedzeniu Sejmu – była to pierwsza taka sytuacja od dziesięciu lat jego pracy parlamentarnej. Małżeństwo nie ukrywało wtedy, że był to dla nich bardzo stresujący okres.
„Uważajcie na siebie!”
Po tygodniu przerwy Weronika Schreiber wróciła do aktywności w mediach społecznościowych. Podziękowała obserwatorom za liczne troskliwe wiadomości, jakie od nich otrzymała. Podkreśliła również, że całe zdarzenie przypomniało jej, jak ważna jest ostrożność na drodze.
Na koniec skierowała do fanów krótką wiadomość: „Uważajcie na siebie!”.













