
Minister Szijjarto podczas zebrania z mieszkańcami Nagykata mówił o tym, dlaczego Ukraina powinna pozostać poza Unią Europejską. W pewnym momencie stwierdził jednak, że to „Węgry muszą pozostać poza Unią Europejską”. – Wszyscy wiedzą, że jeśli wygramy, tak właśnie będzie – dodał.
Węgry poza Unią Europejską?
„Freudowskie przejęzyczenie czy powyborczy plan?” – zapytał w poniedziałek (30 marca) w artykule opisującym sprawę portal Daily News Hungary. Jak zauważono, prawdopodobne przejęzyczenie Szijjarto nie wywołało oburzenia ani wśród publiczności, ani wśród polityków obecnych na scenie. Nie zostało także sprostowane.
Słowa szefa węgierskiej dyplomacji skomentował przewodniczący Tiszy Peter Magyar. „Peter Szijjarto, dumny odbiorca Orderu Przyjaźni, osobiście przyznanego mu przez rosyjskiego ministra spraw zagranicznych, wygadał się, że jego zdaniem Węgry powinny być poza Unią Europejską” – napisał na X lider węgierskiej opozycji.
„Za 13 dni wracamy do Europy”
„Miejsce Węgier jest w Europie. Kropka. W Unii Europejskiej i w NATO. My, Węgrzy, nie chcemy wyobrażać sobie Węgier poza Unią. Tylko ktoś, kto nie zna kraju, mógłby powiedzieć coś w stylu: Trzymajcie Węgry poza UE” – dodał Magyar. „Za 13 dni wracamy do domu, do Europy” – zapowiedział w odniesieniu do daty wyborów parlamentarnych.
W ubiegłym tygodniu Janos Lazar, węgierski minister budownictwa i transportu oraz jeden z liderów Fideszu premiera Viktora Orbana, zasugerował powyborczą koalicję ze skrajnie prawicowym ugrupowaniem Mi Hazank, które otwarcie opowiada się za opuszczeniem Wspólnoty.
Badanie Eurobarometru opublikowane w lutym br. wykazało, że 55 proc. Węgrów popiera członkostwo w UE – to liczba poniżej średniej unijnej wynoszącej 62 proc. Około 46 proc. ma pozytywną opinię o UE, w porównaniu z 49 proc. w całej Wspólnocie.
Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia. TISZA wyprzedza Fidesz w większości niezależnych sondaży. W marcowym badaniu firmy Median partia ta uzyskała 23-punktową przewagę wśród zdecydowanych wyborców. Sondaże ośrodków powiązanych z rządem wskazują z kolei na kilkuprocentową przewagę Fideszu.
Czytaj także: Fala solidarności spotkała zawieszonego policjanta, który ujawnił próbę infiltracji opozycji przez węgierskie służby – pisze Michał Kokot dla Wyborcza.pl
Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)












