
W skrócie
-
Marco Rubio określił odmowę udziału państw NATO w wojnie USA z Iranem jako rozczarowującą.
-
Sekretarz stanu USA podkreślił, że brak wsparcia NATO podczas konfliktu zostanie oceniony przez władze USA po jego zakończeniu.
-
Rubio wskazał na decyzję Hiszpanii o odmowie udostępnienia baz wojskowych i zamknięciu przestrzeni powietrznej dla samolotów USA lecących do Iranu.
-
Według doniesień „The Telegraph”, administracja Donalda Trumpa planuje reformę NATO, która ma ograniczyć prawa państw nieprzeznaczających 5 proc. PKB na obronność.
-
Na liście państw kwestionujących zwiększanie wydatków wojskowych znajduje się m.in. Hiszpania.
Sekretarz stanu USA udzielił wywiadu dla katarskiej telewizji Al Jazeera. Marco Rubio był pytany o toczący się konflikt na Bliskim Wschodzie.
W reakcji na wybuch wojny z Iranem sojusznicy Stanów Zjednoczonych w ramach NATO odmówili działań ofensywnych ramię w ramię z izraelskimi i amerykańskimi oddziałami.
– Zawsze wspierałem NATO, a jednym z powodów tego poparcia jest to, że dostęp do baz daje nam przewagę i elastyczność w operacjach wojskowych na całym świecie – powiedział Rubio.
Następnie dodał: – Ale jeśli NATO ma nam służyć tylko do obrony Europy w razie ataku, a jednocześnie odmawia nam dostępu do baz, gdy ich potrzebujemy, to nie jest to zbyt dobre porozumienie.
USA – Iran. Marco Rubio krytycznie o sojusznikach z NATO
Amerykański sekretarz stanu ocenił reakcję sojuszników z NATO jako „rozczarowującą”. Jak podkreślił, w walce z irańskim reżimem zabrakło wsparcia „w tym decydującym momencie”.
– W tym formacie trudno jest utrzymać zaangażowanie i twierdzić, że przynosi to korzyści Stanom Zjednoczonym. Dlatego wszystko to będzie musiało zostać ponownie rozważone – zaznaczył republikański polityk.
Marco Rubio zwrócił uwagę na zachowanie władz centralnych w Madrycie, które w obliczu wojny odmówiły Amerykanom korzystania z hiszpańskich baz wojskowych.
– Są też inne kraje, które postąpiły podobnie – ubolewał Marco Rubio w rozmowie z telewizją Al Jazeera, ale nie wymienił konkretnie żadnego z nich. – Jaki jest w tym interes USA? – zapytał retorycznie.
Donald Trump planuje rewolucję w NATO. „Frustracja jest bardzo realna”
Wypowiedź sekretarza stanu USA koresponduje z ostatnimi doniesieniami dziennika „The Telegraph”, który ujawnił pomysł administracji Donalda Trumpa na reformę Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Prezydent USA chciałby odebrać prawo głosu w kluczowych kwestiach tym państwom, które nie przeznaczają odpowiednich środków na obronność. – Frustracja, jaką odczuwamy wobec Europejczyków, jest bardzo realna – zdradził rozmówca gazety.
System oparty na haśle „płać, aby grać” miałby polegać na karaniu tych państw, które nie przeznaczają ustalonych 5 proc. PKB na obronność.
Na czarnej liście jest m.in. Hiszpania. Rząd w Madrycie od miesięcy podaje w wątpliwość postulat dalszego zwiększania wydatków wojskowych.
Źródło: Al Jazeera, Meduza, „The Telegraph”













