
Już przed tygodniem turecka drużyna postawiła się w bardzo komfortowym położeniu, wygrywając w stolicy Podkarpacia 3:0.
Rzeszowianie chcieli zrewanżować się tureckiemu przeciwnikowi, ale w meczu w Ankarze mieli ponownie za mało argumentów, żeby dobrać się do skóry rywalom. Rzeszowianie przegrali dwa pierwsze sety, tym samym tracąc jakąkolwiek szansę na odrobienie strat sprzed tygodnia.
Tym samym Ziraat Bankkart Ankara jest już pewny gry w Final Four Ligi Mistrzów. Turniej finałowy zostanie rozegrany w połowie maja w Turynie.
Liga Mistrzów siatkarzy: Ziraat Bankkart Ankara lepszy od Asseco Resovii Rzeszów
Niecałą godzinę trwały dwa sety, które gospodarze wygrali we wtorek (tj. 31 marca) odpowiednio 25:22 i 25:19. Z perspektywy polskiego zespołu szkoda zwłaszcza partii otwierającej rewanż. Rzeszowianie byli bowiem na prowadzeniu, wydawało się, że jest szansa na solidne rozpoczęcie. Ziraat Bankkart ma jednak po swojej stronie siatkarzy dużej klasy, którzy w odpowiednim momencie podkręcili tempo, nie popełniając własnych błędów i mocno naciskając z pola serwisowego.
Zdecydowanie błyszczał Nimir Abdel-Aziz. Holenderski atakujący w dwóch setach zdobył 11 punktów. Solidnie zagrał też wspominany Fornal, autor siedmiu oczek dla gospodarzy. Po rzeszowskiej stronie warto docenić Karola Butryna. Atakujący Asseco Resovii wykręcił aż 16 punktów, naprawdę imponując swoją skutecznością w ofensywie.
To jednak było za mało, żeby myśleć o czymś więcej niż dobrym wrażeniu w jednym z przegranych setów. 3:0 w Rzeszowie, do tego 2:0 w Ankarze – czyli 5:0 w dwumeczu i… było po wszystkim. Niezależnie od tego, jak ostatecznie spotkanie się zakończy(ło).
Turecki gigant jest pierwszym zespołem z wejściówkami na Final Four LM. Środa i czwartek przyniosą kolejne rewanże, również z udziałem klubów PlusLigi. Na początek polski rewanż, czyli starcie Bogdanki LUK Lublin z PGE Projektem Warszawa. Spotkanie zostanie rozegrane 1 kwietnia, od godziny 18:00. W pierwszym meczu w Warszawie górą był PGE Projekt, wygrywając z mistrzami Polski stosunkowo pewnie 3:1.
A w czwartek (tj. 2 kwietnia) w Sosnowcu rewanż z udziałem Aluronu CMC Warty Zawiercie. Rywal? Włoskie Cucine Lube Civitanova. W pierwszym spotkaniu na Półwyspie Apenińskim dominacja Jurajskich Rycerzy i zwycięstwo 3:0. Jak to jednak bywa przy tego typu dwumeczach, sukces trzeba potwierdzić również w drugim starciu. Bądź odrobić straty, z perspektywy rywali z Italii.
Początek tego starcia o godzinie 18:00.











