
O tym, że piłkarska kadra będzie mogła liczyć na mocne wsparcie na szwedzkim terenie, informowaliśmy już we wtorkowy (tj. 31 marca) poranek. W mediach społecznościowych pojawiały się pierwsze nagrania oraz doniesienia, jak gorąca atmosfera panuje po dotarciu kibiców z Polski na skandynawską ziemię.
Co za obrazki ze Szwecji! Biało-czerwona drużyna w drodze na Strawberry Arena
Im bliżej pierwszego gwizdka spotkania, tym więcej nagrań napływa ze Szwecji. Co tu kryć, polscy kibice z pewnością w dużej grupie pojawią się na stadionie w Solnie. Bo właśnie Strawberry Arena, mogąca pomieścić nawet 50 tysięcy fanów, będzie miejscem rywalizacji o bilety na MŚ 2026.
Strona polska otrzymała około 2000 wejściówek na czwartkowy finał baraży strefy UEFA. Można jednak przewidywać, że nie zabraknie również Polek i Polaków wśród tych, którzy mogli dostać bilety z puli gospodarzy. W Szwecji nie brakuje bowiem rodaczek i rodaków, którzy na własne oczy będą chcieli zobaczyć Roberta Lewandowskiego i spółkę.
Póki co na ulicach Sztokholmu, gorąco i biało-czerwono.
Szwecja – Polska. Kiedy i gdzie oglądać finał baraży o MŚ 2026?
Co ciekawe, piłkarska reprezentacja Polski ma koszmarną serię w meczach ze Szwecją jej terenie. Szwedzkie murawy nie są łaskawe dla Polaków. Po raz ostatni Polska zwyciężyła w… 1930 roku.
Początek meczu Szwecja – Polska 31 marca (tj. wtorek) od godziny 20:45. Transmisja na antenie TVP1, TVP Sport oraz internetowo na stronie internetowej TVP Sport i za pośrednictwem dedykowanej aplikacji mobilnej stacji.
Warto przypomnieć, że reprezentacja Polski prowadzona przez Jana Urbana ma kapitalny bilans meczów. W drugiej połowie 2025 roku, odkąd były zasłużony reprezentant, uczestnik mundialu (1986), prowadzi drużynę, reprezentacja Polski nie przegrała meczu.
We wrześniu remis z Holandią w Rotterdamie (1:1) i zwycięstwo z Finlandią (3:1) w Chorzowie. W październiku wygrana w towarzyskim meczu z Nową Zelandią (1:0), uczestnikiem MŚ 2026 – ponownie na Superauto.pl Stadionie Śląskim – oraz eliminacyjne zwycięstwo z Litwą (2:0) w Kownie. I ostatnie okienko reprezentacyjne, czyli listopadowy remis na PGE Narodowym z Holendrami (1:1) oraz nieco wymęczone, wyjazdowe zwycięstwo nad dużo niżej notowaną Maltą (3:2).
Do tego dorobku należy dopisać czwartkowe zwycięstwo nad Albanią (2:1).













