
W sobotę 11 kwietnia w siedzibie Polskiego Komitetu Olimpijskiego w Warszawie odbywało się uroczyste podsumowanie występu Polaków na igrzyskach olimpijskich Mediolan/Cortina d’Ampezzo 2026. Wydarzenie uświetniło odczytanie listu od prezydenta Karola Nawrockiego, w którym gratulował on sportowcom.
Nawrocki pisał do olimpijczyków. Pominął Stocha
„Serdecznie pozdrawiam całą rodzinę olimpijską. Składam wyrazy uznania i gratulacje działaczom, trenerom, członkom sztabów szkoleniowych, a przede wszystkim zawodnikom, którzy godnie reprezentowali Polskę na 25. Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo. Dziękuję za trud przygotowań, niezliczone godziny treningów oraz emocje, których dostarczali Państwo rodakom na arenach sportowych w lutym tego roku” – pisał polityk.
Po wspomnieniu słów św. Augustyna o walce i zwyciężaniu, odwołał się do historii polskich zwycięstw. „Od igrzysk w Salt Lake City w 2002 roku i dwóch medali Adama Małysza, przez triumfy Justyny Kowalczyk i sukcesy naszych łyżwiarzy, aż po laury zdobyte w Pekinie i teraz we Włoszech polski sport zimowy regularnie dostarcza powodów do dumy. Ufam, że w przyszłości tych sukcesów będzie jeszcze więcej” – wyliczał.
„Wyrażam najwyższe uznanie medalistom. Ogromną radość polskim kibicom sprawili skoczkowie narciarscy. Już po raz szósty na igrzyskach w XXI wieku. Dwa indywidualne medale Kacpra Tomasiaka oraz trzeci zdobyty wspólnie z Pawłem Wąskiem w pierwszym historycznym konkursie duetów to wielkie osiągnięcie. Podobnie jak srebro wywalczone przez Władimira Semirunnija, który powiększył tym samym olimpijski dorobek naszych panczenistów do siedmiu medali” – zwracał uwagę Nawrocki.
Docenił też tych, którzy co prawda nie wywalczyli medali, ale otarli się o podium lub wyróżnili swoją sportową postawą. „Dziękuję wszystkim olimpijczykom za godne reprezentowanie naszej Ojczyzny. Zawodnikom życzę niewyczerpanej motywacji do treningów i przekraczania własnych granic, trenerom satysfakcji z pracy i z osiągnięć podopiecznych, a działaczom licznych sukcesów organizacyjnych. Niech Polski sport zimowy przynosi dużo radości rodakom także w kolejnych latach. Wszystkiego dobrego” – zakończył swój list.
Wpadka Nawrockiego? „Faux pas”
Dziennikarze Sport.pl ocenili słowa prezydenta jako „eleganckie” i „ciekawe”, ale od razu zaznaczyli, że nie padło w liście jedno ważne nazwisko. „To bardzo zaskakujące, że pisząc o medalowej passie naszych zimowych olimpijczyków, Nawrocki wymienił Adama Małysza i Justynę Kowalczyk, a Kamila Stocha pominął” – czytamy w komentarzu Łukasza Jachimiaka.
Podkreślono, że Stoch to najbardziej utytułowany polski olimpijczyk zimowy. Jego trzy medale złote i jeden brązowy plasują go wyżej nawet od wspomnianej Justyny Kowalczyk czy Adama Małysza. Zwrócono uwagę, że zaledwie trzy miesiące temu prezydent uczestniczył w pożegnaniu Kamila Stocha.
„Dlaczego o Stochu zapomniał prezydent – nie wiemy. Ale wiemy, że po sali poniosła się opinia, że Nawrocki popełnił faux pas” – czytamy.












