Trutka w jedzeniu dla niemowląt. Trop prowadzi przez trzy kraje Europy

Policja w Austrii, Czechach i na Słowacji poszukuje domniemanego szantażysty, który zatruł żywność dla niemowląt marki Hipp. Produktów sprzedawanych w Niemczech to nie dotyczy, jednak w śledztwo prowadzi także policja kryminalna z Ingolstadt w Górnej Bawarii.

Austriacka policja intensywnie poszukuje drugiego słoika z daniem „Marchewka z ziemniakami” o wadze 190 gramów, skażonego trutką na szczury, który – podobnie jak słoik znaleziony już w sobotę (18.04.2026) w regionie Burgenland na południowy wschód od Wiednia – miał trafić do obrotu. Według informacji z Austrii rodzinna firma Hipp założona w bawarskim Pfaffenhofen an der Ilm jest szantażowana. Komenda policji w Ingolstadt nie potwierdziła jednak tej informacji.

Ostrzeżenie dla rodziców

Policja zaapelowała do rodziców małych dzieci, by sprawdzili, czy nie mają przypadkiem podrobionego słoika z daniem dla niemowląt. Podrobione słoiki można rozpoznać po tym, że pokrywka jest uszkodzona i nie słychać typowego dla otwierania słoika „kliknięcia”. Ponadto pojemniki te mają na dnie białą naklejkę z czerwonym pierścieniem.

Produkty i kanały dystrybucji w Niemczech lub innych krajach europejskich, które nie są objęte śledztwem, nie są zagrożone – zapewnił rzecznik firmy Hipp Clemens Preysing w rozmowie z agencją prasową DPA.

Potwierdził, że oprócz Austrii słoiczki z trutką na szczury pojawiły się też w Czechach i na Słowacji. Partnerzy handlowi w tych krajach wycofali na wszelki wypadek wszystkie słoiczki Hipp ze sprzedaży – powiedział rzecznik firmy. Według niego doszło do „przestępczej ingerencji” z zewnątrz. – Incydent nie ma żadnego związku z jakością produktu ani procesem produkcji – podkreślił.

Prawdopodobnie tylko dwa słoiczki

Według bawarskiej policji poszukiwania w Austrii prowadzone są w dwóch krajach związkowych: oprócz Burgenlandu także w Górnej Austrii. Policja kryminalna z Ingolstadt prowadzi i koordynuje śledztwo oraz pozostaje w ścisłym kontakcie z firmą, jak powiedziała rzeczniczka komendy policji w Ingolstadt. Nie podała dalszych szczegółów ze względu na taktykę śledczą.

Również austriacka policja nie ujawnia zbyt wielu informacji. – Ważne jest, żeby znaleźć ten słoik i wycofać go z obrotu – powiedział DPA rzecznik austriackiej policji Helmut Marban. – Wiele wskazuje na to, że jest to tylko ten drugi słoiczek – dodał, powołując się na ustalenia śledztwa. Nie można jednak wykluczyć kolejnych manipulacji, jak przyznał.

Według rzecznika informacje o naruszonych słoiczkach napłynęły z Niemiec. Prokuratura w Brnie w Czechach poinformowała, że wszczęto śledztwo w tej sprawie, jednak zagrożenie dotyczące Czech ocenia się jednak jako „niewielkie”.

Zagrożenie dla życia

W piątek (17.04.2026) późnym wieczorem firma Hipp wycofała wszystkie produkty z supermarketów Spar w Austrii. Ostrzegła: „Spożycie takiego słoiczka może zagrażać życiu”. Po południu jeden z klientów dostarczył podejrzany słoiczek, który nie został jeszcze otwarty. Znaleziono go w miejscowości Schützen am Gebirge (powiat Eisenstadt-Umgebung). Analiza wykazała, że zawierał trutkę na szczury.

Austriacka Agencja ds. Zdrowia i Bezpieczeństwa Żywności (Ages) mówi o próbie szantażowania producenta. Ostrzegła, że substancje czynne zawarte w trutkach na szczury mogą powodować obniżenie krzepliwości krwi. Możliwe skutki to krwawienie z dziąseł, krwawienie z nosa, siniaki lub krew w stolcu. Jeśli rodzice zauważą takie objawy u swoich dzieci, które jadły jedzenie marki Hipp, powinni koniecznie zgłosić się do lekarza.

Firma powstała ponad 120 lat temu w Pfaffenhofen. Siedziba Hipp Holding AG znajduje się obecnie w Sachseln w szwajcarskim kantonie Obwalden.

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle >>>

Udział