
W skrócie
-
Pożar w porcie Tuapse został ugaszony, a do akcji zaangażowano ponad 150 osób i 49 urządzeń.
-
W wyniku pożaru doszło do wycieku produktów ropy naftowej do rzeki Tuapse; zastosowano środki zapobiegające przedostaniu się ich do morza.
-
Ukraina przeprowadziła atak dronowy na rafinerię w Tuapse i nasiliła ataki na Rosję po impasie w negocjacjach pokojowych.
„Pożar w terminalu morskim w Tuapse został ugaszony. (…) W akcji wzięło udział ponad 150 osób i 49 urządzeń” – poinformowało krasnodarskie dowództwo operacyjne w komunikacie na Telegramie.
Ponadto ujawniono wyciek produktów ropy naftowej do rzeki Tuapse z powodu pożaru. „Specjaliści zainstalowali 750 metrów wysięgników i pięć specjalnych urządzeń zbierających oraz umieścili zbiornik olejowy. Nie można dopuścić do wycieku produktów naftowych do morza” – napisano.
Tuapse. Atak na sieć rafineryjną w Rosji, wybuchł gigantyczny pożar
W nocy z 15 na 16 kwietnia ukraińskie wojska dronowe zaatakowały rafinerię w Tuapse, powodując pożar instalacji, będących częścią struktury Rosnieftu. Zakład może przetwarzać około 12 milionów ton ropy rocznie, co – jak podkreślają siły Ukrainy – stanowi 4,4 proc. całkowitego wolumenu rafineryjnego w Rosji.
Produkty rafinerii w Tuapse przeznaczone są głównie do eksportu morskiego, co oznacza, że ich sprzedaż może wspierać prowadzenie wojny Rosji z Ukrainą.
„Kampania, mająca na celu zniszczenie energetycznego tyłu agresora, trwa i będzie trwała, dopóki strategiczny cel Ukrainy nie zostanie w pełni osiągnięty” – poinformowali przedstawiciele ukraińskich wojsk dronowych w mediach społecznościowych.
Ataki Ukrainy na Rosję. Większa liczba wystrzeliwanych dronów
Ukraina nasiliła ataki na Rosję z wykorzystaniem dronów po tym, jak negocjacje pokojowe utknęły w martwym punkcie z powodu skupienia się Stanów Zjednoczonych na ich własnej wojnie z Iranem.
Rosyjska agencja RIA Novosti przekazała, że Rosja zestrzeliła w marcu ponad 11 tysięcy ukraińskich dronów, czyli niemal dwukrotnie więcej niż w lutym.
W środę Ministerstwo Obrony Rosji opublikowało listę fabryk ,produkujących drony lub ich komponenty w 12 krajach, które – jego zdaniem – pomagają Ukrainie. Na liście znalazły się także polskie zakłady. Wiceprzewodniczący rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa Dmitrij Miedwiediew oświadczył następnie, że są to potencjalne cele dla Rosji z powodu posądzania tych krajów o „transformację w strategiczne tyły Ukrainy”.












