
– Szczerze przepraszamy opinię publiczną za obawy wywołane incydentem, do którego doszło w 2021 roku – powiedział podczas konferencji prasowej w czwartek 23 kwietnia rzecznik sił powietrznych Korei Południowej, cytowany przez portal aviationnews.eu. Dzień wcześniej koreańskie wojsko opublikowało raport Rady Audytu i Kontroli, która badała kolizję.
Piloci nagrywali manewry i robili zdjęcia
Jak wykazało dochodzenie, podczas odprawy pilot jednego z myśliwców powiedział, że to jego pożegnalny lot, który zamierzał uwiecznić na zdjęciach i nagraniach – przekazał dziennik „The Chosun Ilbo”. Według raportu piloci obu maszyn nagrywali swoje manewry i robili fotografie w trakcie lotu.
Śledczy ustalili, że pilot lecący myśliwcem z tyłu, dla którego był to pożegnalny lot, wykonał nagły manewr wznoszenia, aby pilot drugiego myśliwca, który go nagrywał, uzyskał lepszy kadr. Pilot z przodu próbował gwałtownie zniżyć samolot, żeby uniknąć kolizji. W tym czasie myśliwiec lecący z tyłu wznosił się niemal pionowo. Piloci nie zdołali jednak uniknąć zderzenia. Lewe skrzydło samolotu znajdującego się z przodu uderzyło w drugą maszynę.
Pilot ma zapłacić odszkodowanie
Po tym incydencie koreańskie siły powietrzne zawiesiły pilota, który wykonał niebezpieczny manewr. Mężczyzna wkrótce odszedł ze służby i został pilotem cywilnych linii lotniczych.
W wyniku incydentu nikt nie odniósł obrażeń, ale oba samoloty uległy znacznym uszkodzeniom. Początkowo pilot został zobowiązany do pokrycia strat wynoszących około 880 milionów wonów (około 2,1 miliona złotych).
Mężczyzna odwołał się od tej decyzji. Komisja rewizyjna potwierdziła, że zachowanie pilota było przyczyną kolizji, ale częściowo uwzględniła jego apelację i nałożyła na niego niższą karę. Zgodnie z ostateczną decyzją pilot musi zapłacić około 88 milionów wonów (około 215 tysięcy złotych).
Redagowała Kamila Cieślik











