
Netanjahu wydał rozkaz w sobotę 25 kwietnia. Według portalu Times of Israel decyzja ta zapadła po tym, jak Hezbollah wystrzelił rakiety i drony w kierunku północnego Izraela i izraelskich wojsk, stacjonujących w południowym Libanie.
Portal przypomina, że wspierany przez Iran Hezbollah przeprowadzał ostatnio wiele ataków każdego dnia na izraelskie siły w południowym Libanie. Hezbollah twierdził, że reagował w ten sposób na naruszenia rozejmu przez Izrael.
Zawieszenie broni między Izraelem a Hezbollahem
Rozejm między Izraelem a Hezbollahem obowiązuje od 16 kwietnia i został uzgodniony początkowo na 10 dni przez przedstawicieli władz Izraela i Libanu przy mediacji administracji USA. W czwartek prezydent USA Donald Trump poinformował, że zawieszenie broni będzie przedłużone o trzy tygodnie.
Chociaż rozejm doprowadził do znacznego ograniczenia działań wojennych, siły Izraela i Hezbollahu nadal atakowały się wzajemnie w południowym Libanie, gdzie Izrael utrzymuje żołnierzy w utworzonej strefie buforowej.
Ataki Izraela w południowym Libanie
W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania z miejsc zaatakowanych przez Izrael. Korespondent wojenny irańskiej stacji Press TV Hadi Hoteit przekazał, że odnotowano ofiary wśród cywilów. Poinformował też, że na terenie Bint Dżubajl Izrael w niecałą godzinę przeprowadził pięć nalotów.
Libańskie Ministerstwo Zdrowia poinformowało w sobotę, że w ostatnich atakach Izraela zginęło co najmniej 10 osób. Media przekazały, że Izraelczycy uderzyli również w infrastrukturę cywilną w kilku miejscowościach na południu Libanu. Zniszczyli m.in. budynki mieszkalne.
Izraelskie wojsko potwierdziło, że wśród zaatakowanych celów były między innymi wyrzutnie rakietowe należące do Hezbollahu oraz obiekty wykorzystywane przez elitarną jednostkę Radwan Force.










