Peter Magyar przyjedzie do Polski. Plan wizyty premiera Węgier – Wprost


Na pierwszym posiedzeniu swojego rządu Peter Magyar poinformował o zaplanowanej wizycie w Polsce. Do naszego kraju uda się w przyszłym tygodniu, a towarzyszyć będzie mu aż siedmiu ministrów. Wiadomo, że zamierza odwiedzić nie tylko Warszawę, ale też Kraków i Gdańsk.

Peter Magyar z wizytą w Polsce


– Udam się z dwiema oficjalnymi wizytami, tak jak zapowiadaliśmy. Najpierw do Polski, z siedmiorgiem ministrów, w pierwszej kolejności odwiedzę Kraków – zapowiadał nowy premier Węgier. Druga ze wspomnianych wizyt dotyczyć ma Austrii.


Z Krakowa Magyar uda się pociągiem do Warszawy. – Pociągiem dużej prędkości, zbudowanym za pieniądze „tej złej Brukseli” – podkreślał polityk, nawiązując do antyunijnej narracji swojego poprzednika, Viktora Orbana. Dostało się też „drogim propagandystom” poprzedniej władzy, których polityk zaprosił, by towarzyszyli mu w tej podróży.


Kolejnym i ostatnim punktem ma być Gdańsk. Tam Peter Magyar chce spotkać się z byłym prezydentem Polski i liderem Solidarności, Lechem Wałęsą. Podczas wizyty zamierza również rozmawiać z premierem Donaldem Tuskiem i prezydentem Karolem Nawrockim.


Magyar już w noc wyborczą zapowiadał, że uda się podróż zagraniczną do Polski. Mówił wtedy, że głównym celem wizyty będzie odbudowa „tysiącletniej przyjaźni polsko-węgierskiej”. Dla nikogo nie było więc niespodzianką, kiedy powtórzył swój plan po uzyskaniu wotum zaufania, które nastąpiło w sobotę 9 maja.

Węgry mają nowy rząd


– Węgrzy upoważnili nas do tego, abyśmy zamknęli okres dryfowania przez dziesiątki lat i otworzyli nowy rozdział w historii Węgier, abyśmy nie tylko powołali i zmienili rząd, ale również ustrój. Abyśmy zaczęli od nowa – podkreślał w przemowie polityk.


Tego samego dnia deputowani wybrali też przewodniczącą oraz wiceprzewodniczących parlamentu. Zatwierdzono listę nowych resortów – będzie ich w sumie 16.


Przypomnijmy, Tisza ma obecnie większość konstytucyjną – będzie ją reprezentować 141 posłów. Natomiast koalicja Fidesz-KDNP pod wodzą byłego premiera otrzymała 52 mandaty. Znacznie mniej, bo sześć mandatów, uzyskał skrajnie prawicowy Mi Hazank.

Udział