
-
Według Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności pozostałości pestycydów w żywności na terenie UE są nadzorowane, ale pojawiają się wyjątki.
-
EFSA stwierdziła, że 98,8 proc. próbek żywności z Europy spełnia normy dotyczące pestycydów, jednak produkty importowane częściej przekraczają dopuszczalne poziomy.
-
Około jednej czwartej przebadanych owoców i warzyw zawierało więcej niż jeden pestycyd, a organizacje konsumenckie zwracają uwagę na niejasności w ocenie wpływu takich mieszanek na zdrowie.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
EFSA przebadała ponad 135 tys. próbek żywności z całej Europy i potwierdza, że europejski rynek w zdecydowanej większości spełnia normy dotyczące pozostałości pestycydów. Ale to nie są jedyne wnioski.
Czy w UE jest dużo pestycydów?
98,8 proc. próbek spełniało obowiązujące normy. W ponad 43 proc. próbek nie wykryto żadnych mierzalnych pozostałości. Ponad połowa produktów zawierała śladowe ilości substancji, które mieściły się w granicach dopuszczonych przez europejskie przepisy. Wyniki krajowych programów kontroli, które często skupiają się na produktach podwyższonego ryzyka wyszły nieco gorzej – zgodność z normami wyniosła 98,2 proc.
Gorzej jest z żywnością spoza UE. Importowane produkty tez zostały sprawdzone i okazało się, że w imporcie odnotowano najwyższy odsetek przekroczeń. W 5,5 proc. próbek wykryto poziomy wyższe niż dopuszczają przepisy, a 3,6 proc. uznano za niezgodne z prawem. Partie te zostały zatrzymane i nie trafiły na europejski rynek – poinformowała EFSA.
EFSA podkreśla, że nawet tam, gdzie wykryto pozostałości, poziomy narażenia konsumentów (zarówno krótkoterminowego, jak i długoterminowego) są generalnie niskie i dalekie od wartości uznawanych za niebezpieczne. System kontroli (w tym wzmożone kontrole graniczne) działa skutecznie, a większość partii z przekroczeniami jest zatrzymywana.
Ale to nie sprawa taka prosta i jednoznaczna. Z jednej strony skuteczny system kontroli i niski poziom ryzyka, z drugiej – silne uzależnienie rolnictwa od chemii oraz wyzwania związane z globalizacją i importem z krajów o łagodniejszych standardach.
Są i dodatkowe problemy, na które od lat zwracają uwagę przyrodnicy – to kwestie środowiskowe dotyczące gleb, wody, destrukcyjnego wpływu chemikaliów na zwierzęta, a także oddziaływania na zdrowie ludzi.
Pesticide Action Network Europe (PAN Europe) zwraca od dawna uwagę na ważny problem dotyczący zawartości wielu pestycydów w jednym produkcie jednocześnie, czyli tzw. koktajlu pestycydów.
Koktajl z pestycydów. Kwestia niezbadana
Według danych EFSA, w owocach i warzywach często wykrywa się więcej niż jeden pestycyd – w ok. 25 proc. próbek (jedna czwarta).
W wielu przypadkach próbki zawierają 2-5 (lub więcej) różnych pozostałości. Największy problem dotyczy owoców i warzyw, np. winogron, papryki, truskawek czy cytrusów.
Co więcej, pestycydy znajdują się też w bukietach kwiatów sprzedawanych w europejskich sklepach. Organizacje wskazują, że w kwiatach znajduje się nawet 46 różnych substancji chemicznych, w tym pestycydy, których użycie jest zakazane w krajach UE.
PAN Europe i inni przedstawiciele organizacji konsumenckich wskazują, że kombinacje pestycydów – zwłaszcza neurotoksycznych – mogą działać addytywnie lub synergicznie, szczególnie u dzieci, wpływając na rozwój mózgu. EFSA ocenia ogólne ryzyko jako niskie, ale nie zawsze w pełni uwzględnia wszystkie możliwe interakcje.
Co robić w praktyce, żeby chronić się przed koktajlem pestycydowym? Trzeba myć i obierać niektóre warzywa i owoce. Można wybrać też produkty ekologiczne.
Pestycydy to chemiczne środki ochrony roślin o działaniu chwastobójczym i owadobójczym. Pestycydy zabijają pszczoły, zanieczyszczają wodę i zagrażają naszemu zdrowiu – przyrodnicy nie mają co do tego żadnych wątpliwości.












