
W wywiadzie dla portalu Index węgierski prezydent stwierdził, że nie istnieje żaden prawny ani konstytucyjny powód, który uzasadniałby jego odejście, czego domaga się nowo zaprzysiężony premier Peter Magyar.
Magyar chce rezygnacji prezydenta Węgier
Premier odpowiedział we wpisie na Facebooku, że prezydent „we wszystkim skłamał” w wywiadzie, a sam portal Index określił mianem „kłamliwej tuby propagandowej”. „Panie Prezydencie, niech wolno mi będzie odpowiedzieć publicznie. Nie ma o czym negocjować” – napisał Magyar.
„Byłeś marionetką nieudanego systemu, któremu zdecydowana większość Węgrów stanowczo odmówiła, a który obecnie odrzuca trzy czwarte Węgrów. Węgrzy uważają cię za przeszkodę w zmianie reżimu” – podkreślił.
Lider partii TISZA wyznaczył głowie państwa termin rezygnacji. „Musi pan odejść. I odejdzie pan. Do 31 maja może pan zrobić to dobrowolnie” – dodał.
Sulyok: Pozostanę wierny swojej przysiędze
Magyar stwierdził między innymi, że podczas pierwszego spotkania Sulyok nie odrzucił wezwania do rezygnacji, lecz zadeklarował, że je rozważy. Na drugim spotkaniu miał zaś zapytać, czy – jeśli zdecyduje się odejść – wystarczy, że szczegóły ustali z ministrem sprawiedliwości. Sulyok broni się argumentami konstytucyjnymi.
– Nie ma żadnego prawnego ani konstytucyjnego powodu, który mógłby uzasadnić moją rezygnację – stwierdził w rozmowie z Inditex. – Pozostanę wierny złożonej przysiędze i dopóki wykonywanie moich obowiązków nie stanie się niemożliwe, zamierzam wywiązać się z podjętego zobowiązania – podkreślił.
Węgry. Spór między szefem rządu a głową państwa
Magyar po raz pierwszy wezwał Sulyoka do rezygnacji w swoim przemówieniu wyborczym 12 kwietnia, a następnie powtórzył to żądanie podczas inauguracyjnego posiedzenia parlamentu.
– Kiedy Viktor Orban, upadły premier, nazwał pół narodu „robakami, które trzeba usunąć”, kiedy grożono artystom i cywilom, nie udało się Panu odezwać i mówić o praworządności. Nie udało się panu powstrzymać przepisów, niszczących praworządność. W jaki sposób, po takim tchórzostwie i kłamstwach może pan reprezentować spójność i jedność narodu? Wydaję mi się, że w żaden. Panie prezydencie jest czas, żeby odszedł pan z uniesioną głową, póki jeszcze można – mówił Magyar podczas swojego exposé.












