Maja Chwalińska – Qinwen Zheng. Fantastyczny sukces Polki w Roland Garros! – Tenis – Sport Wprost


O tym, że Maja Chwalińska zasługuje na coraz głośniejsze brawa, patrząc na formę Polki z ostatnich miesięcy, pisaliśmy już wielokrotnie na łamach WPROST. Choćby przy okazji tego, co przyjaciółka Igi Świątek pokazywała w trakcie kwalifikacji do wielkoszlemowego wyzwania w Paryżu.


Chwalińska na kortach im. Rolanda Garrosa niczego nie dostała za darmo. Polka najpierw przeszła przez trzystopniowe kwalifikacje. Następnie Chwalińska w turniejowej drabince wpadła na Qinwen Zheng. Czyli chińską mistrzynię olimpijską – jakżeby inaczej – właśnie z igrzysk w Paryżu (2024). Kibice z pewnością pamiętają, że w półfinale Zheng sensacyjnie wyeliminowała Świątek, doprowadzając polską faworytkę do łez.


W poniedziałkowe (tj. 25 maja) przedpołudnie łzy mogły się pojawić, ale głównie po stronie Chinki. Chwalińska pokazała jej bowiem, dlaczego jest w tak dobrej dyspozycji w ostatnim czasie. Polka pokazała kawałek naprawdę solidnego tenisa, tylko przez chwilę pozwalając rywalce na przejęcie inicjatywy.

Maja Chwalińska ograła Qinwen Zheng. Ależ mecz polskiej tenisistki!


Polska zawodniczka, która do Paryża przyjechała z rankingiem WTA 114, prowadząc w pierwszym secie 4:1, pozwoliła odrobić stratę Chince i zrobiło się 4:4. Ale to tak właściwie było wszystko, co Zheng dokonała tego dnia. Chinka jest daleka od tego, co prezentowała w przeszłości, obecnie będąc na świecie numerem 56, ale to nie jest problem Chwalińskiej.


Polka zrealizowała swój plan perfekcyjnie. Zheng próbowała jeszcze uratować się… przerwą medyczną, przy wyniku 0:3 ze swojej perspektywy. Ale na nic się to nie zdało. Kilka minut przerwy nie wybiło z rytmu Chwalińskiej, która po w miarę wyrównanym 6:4 w pierwszej odsłonie, w drugiej triumfowała w wielkim stylu – bo 6:0!


Dodajmy, że dla Polki dzisiejszy mecz był debiutem w drabince głównej turnieju im. Rolanda Garrosa. Jeśli wchodzić do takiego grona, to tylko w takim stylu, wielkie brawa!

Roland Garros 2026. Gdzie i kiedy oglądać turniej w Paryżu?


Warto przypomnieć, że wielkoszlemową imprezę w stolicy Francji czterokrotnie wygrywała Iga Świątek. Polka pierwszy raz triumfowała w 2020 roku. Wówczas Świątek na dobre „przedstawiła się” szerszej publiczności.


Sukcesy w postaci wygranych na kortach im. Rolanda Garrosa najlepsza polska tenisistka powtarzała również w latach 2022, 2023 i 2024. W minionym sezonie Świątek dotarła do półfinału imprezy, przegrywając po trzysetowym pojedynku z Aryną Sabalenką. Białorusinka nie wygrała jednak pucharu w Paryżu, bo ten ostatecznie padł łupem Amerykanki Coco Gauff. Tenisistka z USA będzie zatem bronić mistrzowskiego tytułu.


Do listy sukcesów Świątek w Paryżu można również dopisać medal olimpijski, który Polka wywalczyła podczas igrzysk w 2024 roku. Choć „Królowa Paryża” była główną faworytką do złota IO, ostatecznie reprezentantka Polski sięgnęła po „pocieszenie” w postaci brązowego krążka. Spoglądając na historię, pierwszego tenisowego w dziejach polskiego ruchu olimpijskiego – co z pewnością jest godne odnotowania.


Mecze RG 2026 są pokazywane na antenach Eurosportu, łącznie aż na czterech kanałach stacji. Dodatkowo internetowo rywalizacja jest dostępna za pośrednictwem platformy HBO Max. Rywalizacja w turnieju głównym zaplanowana jest od 24 maja do 7 czerwca.

Udział