Kamil Grabara spadł z Bundesligi. Koszmar reprezentanta Polski w Niemczech – Bundesliga – Sport Wprost


Trudno jest wyjaśnić, co tak naprawdę wydarzyło się w klubie z miasta Volkswagena. „Wilki” nawet w najczarniejszych snach nie mogły podejrzewać, że w ostatecznym rozrachunku – dokładnie w poniedziałek (tj. 25 maja) – pożegnają się z Bundesligą.


Zadecydował o tym przegrany mecz 1:2, po dogrywce, z drugoligowym Paderborn. VfL przegrał na ternie rywala, grając w osłabieniu i rozpaczliwie broniąc się przed katastrofą. Ta nastąpiła, ale gracze z Wolfsburga są sami sobie winni, bo kilka dni wcześniej nie zbudowali żadnej zaliczki, grając na swoim terenie. Bezbramkowy remis z pierwszego spotkania odbił się czkawką i zamknął dramatycznie słabą kampanię „Wilków”.

Kamil Grabara pożegnał się z Bundesligą. Katastrofalny finisz sezonu


Spoglądając na statystyki, VfL miał jedną z najsłabszych defensyw spośród wszystkich klubów niemieckiej Bundesligi. W 34 meczach Kamil Grabara, bramkarz reprezentacji Polski, aż 69 razy musiał wyciągać piłkę z siatki. „Wilki” wygrał siedem razy, zremisowały osiem meczów i poniosły aż 19 porażek.


Grabara piłkarzem VfL jest od 2024 roku. Do Niemiec Polak przeniósł się, jako gwiazda, występującego regularnie w Lidze Mistrzów – duńskiego FC Kopenhaga. Grabara chciał jednak zrobić kolejny krok w swojej karierze, wybierając zespół z jednej z pięciu najlepszych lig na Starym Kontynencie. I choć do Polaka trudno jest mieć zastrzeżenia, był wielokrotnie wyróżniany na tle przeciętnych kolegów z drużyny – legitymował się również najwyższym procentem obronionych strzałów w całej Bundeslidze.


Marne to jednak pocieszenie, skoro w ostatecznym rozrachunku Grabarze przyszło przełknąć naprawdę gorzką pigułkę. Wydaje się oczywiste, że Polak rozstanie się z miastem Volkswagena, trudno sobie bowiem wyobrazić, żeby miał występować na poziomie 2. Bundesligi. Zwłaszcza że VfL od dłuższego czasu nie sprawiało wrażenia klubu, który miał perspektywę rozwoju. Wręcz przeciwnie, a ostateczny – brutalny efekt – wydarzył się właśnie w poniedziałkowy wieczór w Paderborn.


Dla klubu z Dolnej Saksonii to pierwszy w historii spadek z Bundesligi. VfL występował w niemieckiej elicie nieprzerwanie od 29 lat. Co więcej, w 2009 roku w Wolfsburgu świętowano nawet mistrzostwo Niemiec. Volkswagen inwestuje w spółkę sportową około 80 milionów euro. Choć finanse samochodowego giganta rozłożone są nie tylko na męską drużynę, ale też żeński zespół, grupy młodzieżowe oraz infrastrukturę.


W latach 2015-24 wielką gwiazdą kobiecego zespołu VfL była Ewa Pajor.

Udział