
-
W Newark ogłoszono godzinę policyjną wokół ośrodka detencyjnego dla migrantów po kolejnych protestach przeciwko polityce imigracyjnej Donalda Trumpa i warunkom przetrzymywania imigrantów.
-
Demonstranci protestowali przeciwko warunkom w ośrodku Delaney Hall, wskazując na przeludnienie, zepsutą żywność i brak odpowiedniej opieki medycznej.
-
Według medialnych doniesień od powrotu Donalda Trumpa na urząd w ośrodkach ICE zmarło 50 osób.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
„Aby zapewnić bezpieczeństwo i dobre samopoczucie wszystkich mieszkańców, ze skutkiem natychmiastowym wprowadza się obowiązkową godzinę policyjną na obszarze o promieniu pół mili wokół Delaney Hall” – poinformował w oświadczeniu burmistrz Newark Ras Baraka.
Na mocy tej decyzji dostęp do prowadzonego przez Urząd ds. Imigracji i Egzekwowania Ceł (ICE) ośrodka będzie zabroniony do odwołania między godz. 21 a 6.
Demonstracje w Newark. Burmistrz zarządził godzinę policyjną
Jak podaje AFP, sobotnie protesty były w większości pokojowe, jednak część demonstrantów podjęła próbę sforsowania policyjnej barykady, w związku z czym służby użyły gazu łzawiącego.
„Nie wiem, dlaczego te osoby zaatakowały ani co próbują osiągnąć, ale nie pozwolę, by te niebezpieczne działania podważyły zaangażowanie stanu New Jersey w zapewnienie bezpieczeństwa publicznego” – napisała w reakcji gubernatorka stanu New Jersey Mikie Sherrill, zamieszczając wpis na platformie X.
Protesty wokół ośrodka imigracyjnego Delaney Hall. Alarmujące doniesienia osadzonych
22 maja ponad 300 osadzonych w ośrodku imigracyjnym Delaney Hall w Newark – otwartym w maju 2025 r. dla tysiąca osób – rozpoczęło strajk głodowy. Chcą w ten sposób zwrócić uwagę na panujące w placówce warunki. Z przekazywanych relacji wynika, że zatrzymanym podaje się zepsutą żywność, a osadzone kobiety wskazują na brak dostępu do opieki medycznej i rozłączanie ich z niemowlętami. Miejsce ma być również przeludnione.
W związku z tymi doniesieniami pod ośrodkiem zaczęli zbierać się demonstranci, a podczas protestów dochodziło do starć między służbami i protestującymi, w stosunku do których używano gazu łzawiącego.
W środę do placówki udali się kongresmeni – Daniel Goldman i Jerrold Nadler. Po wyjściu przekazali informacje o panujących w ośrodku warunkach, określonych przez nich jako „więzienne” i „nieludzkie”. Jak relacjonowali, w posiłkach dla osadzonych można znaleźć larwy, a odpowiednia pomoc medyczna nie jest udzielana zatrzymanym nawet w przypadku poważnych chorób, w tym nowotworów.
Kontrowersje wokół ośrodków ICE. Niepokojące doniesienia mediów
Jak podało CNN, od momentu ponownego objęcia urzędu przez Donalda Trumpa łącznie we wszystkich ośrodkach ICE zmarło 50 osób. Z kolei z ustaleń Associated Press wynika, że w tym samym czasie co najmniej 10 imigrantów przetrzymywanych przez te służby odebrało sobie życie. Od października odnotowano siedem takich przypadków.
W ostatnich dniach doszło również do zatrzymania jednego z agentów ICE. 29 maja w Teksasie ujęto 52-letniego Christiana Castro, któremu dwa tygodnie wcześniej przedstawiono zarzuty dotyczące napaści na obywatela Wenezueli – Julia Cesara Sosę-Celisa.
Do zdarzenia miało dojść w czasie styczniowej operacji „Metro Surge” w Minnesocie. Zginęło wówczas dwóch amerykańskich obywateli: Renée Good i Alex Pretti.
-
Trump z nową gwarancją od Iranu? „To było bardzo interesujące”
-
Trump przeszedł badania poznawcze. „Bardzo rzadko ktoś uzyskuje taki wynik”













